Pucz Kappa, robotnicza solidarność i niewykorzystana szansa na powstrzymanie nazistów
Ponad sto lat temu strajk kilkunastu milionów Niemców ocalił Republikę Weimarską przed upadkiem w kilka miesięcy po jej powstaniu.
Cykl tekstów o źródłach współczesnego autorytaryzmu i jego nowych twarzach.
Ponad sto lat temu strajk kilkunastu milionów Niemców ocalił Republikę Weimarską przed upadkiem w kilka miesięcy po jej powstaniu.
Hitler identyfikował się jako pacyfista i zapewniał, że nie szykuje się do żadnych wojen. Trump desperacko zabiega o Pokojową Nagrodę Nobla, powołuje Radę Pokoju i chwali się, że zakończył 7 wojen. Między jednym a drugim zachodzi wyraźne podobieństwo.
Polska polityka do niedawna była stabilna oraz ideowo jednorodna, ale pojawienie się partii Brauna wywraca cały ten konsens do góry nogami. Czy czeka nas premier Kosiniak, koalicja pod patronatem Rafała Brzoski, a może..? Aż strach pisać.
„Antifa znowu morduje ludzi”; „lewica ma krew na rękach” – takie hasła krążą w sieci za sprawą tragedii, która wydarzyła się ostatnio we Francji.
Kiedy jesteśmy oskubywani przez cwaniaków, a ludzie, którzy wydają się od nas mądrzejsi, racjonalnie nam tłumaczą, że to jest w porządku i w zgodzie z prawem, nietrudno utracić wiarę w ekspertów, praworządność i w system jako taki.
Zapytana przez dziennikarza, kto zasugerował Budapeszt jako miejsce spotkania Putina z Trumpem, sekretarz prasowa Białego Domu odpisała: „twoja stara”. Dyrektor Białego Domu ds. Komunikacji nazwał komika Trevora Noaha „przegrywem i psychopatą”, a gubernatora Kalifornii „tchórzem i beciakiem” – wszystko z konta służącego do oficjalnej komunikacji. To pierwsze w historii rządy shitposterów.
Zapowiadane postawienie zarzutów Adamowi Andruszkiewiczowi po 12 latach od domniemanego fałszowania podpisów na listach wyborczych pokazuje skalę sukcesu, jaki przyniosła reforma wymiaru sprawiedliwości.
Jeśli demokracja i jej elity tracą w oczach obywateli prawomocność, to dlatego, że przez dziesięciolecia owe elity robiły z demokracji pośmiewisko, wmawiając nam, że rażące nierówności są naturalnym i właściwym stanem rzeczy.
To, jak administracja Trumpa przeszarżowała z przemocą w walce z nielegalną migracją, będzie jednym z kilku kamieni młyńskich u szyi republikanów w wyborach połówkowych. Podobnie jak wypowiedzi Vance’a na temat Renee Good w następnych wyborach prezydenckich.
Inwigilacja, kosztowne podarki od Rosjan i szejków czy zabijanie uczestników Marszu Niepodległości sprawiłyby, że Polska by zapłonęła. Tymczasem gdy to samo robi Trump, przez polską prawicę jest wychwalany pod niebiosa.