Za Rosją czy za Ukrainą? Dla Kenijczyków problem nie jest w wyborze, a w narratorze
Gdyby Polska była ambasadorem Ukrainy, zapewne postrzeganie tego konfliktu byłoby inne. Jednak głównym głosem są Amerykanie, a ci – jak twierdzą moi rozmówcy – nie mają moralnego prawa mówić Kenijczykom, co jest dobre, a co złe.
