Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Maciej Lorenc rozmawia z dr Justyną Holką o bad tripach, flashbackach i ciemnej stronie zainteresowania psychodelikami – czyli stymulacji użycia undergroundowego.
To, jakich substancji używasz, jest polityczne.
Maciej Lorenc rozmawia z dr Justyną Holką o bad tripach, flashbackach i ciemnej stronie zainteresowania psychodelikami – czyli stymulacji użycia undergroundowego.
Arabska to takie ornamenty, w których występuje wiele detali, wzorów, ale same w sobie są rodzajem tła, wypełnieniem, a nie głównym obrazem. Te wszystkie opisywane przez Żadana krótkie migawki z życia układają się właśnie w takie wypełnienie.
Nie ćwiczysz bicepsa, wyglądasz na plebsa, czyli o wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem.
Słychać strzały. Ale co tak właściwie dzieje się w Szwecji? Dlaczego na ulicach jednego z najbardziej rozwiniętych krajów świata regularnie dochodzi do ulicznych egzekucji? Fragment książki „Niech twoja matka płacze”.
Bez uwzględnienia mrocznej strony „wspaniałych” dekad po II wojnie światowej trudno byłoby zrozumieć przyczyny i sens kontrkulturowego buntu. Komu nie podobał się dobrobyt i postęp technologiczny służący zwiększeniu komfortu życia?
Autorki „Kobiecej petycji przeciwko kawie” z 1674 roku nie owijały w bawełnę: mężczyźni spędzali tak dużo czasu w kawiarniach i pili tyle kawy, że kiedy wracali do domu, „to sztywne mieli co najwyżej stawy”.
Postępująca autokolonizacja Polski na modłę amerykańską aż prosi się o przypomnienie, że sprzedaż marihuany w celach rekreacyjnych jest legalna w 24 stanach.
Od początku wiadomo, jak potoczy się ta historia, ale biorąc pod uwagę czas trwania filmu, można by się spodziewać, że Fargeat ma nam do zaoferowania coś więcej niż tylko ogrywanie całego kalejdoskopu kinowych klisz i pseudofeministyczny przekaz.
O wymykającym się językowi doświadczeniu ayahuaski, związanej z nią turystyce i komercjalizacji Banisteriopsis caapi mówi Mateusz Marczewski, autor książki „Pasażerowie. Ayahuasca i duchy Amazonii”.
Ruch psychodeliczny w Polsce rośnie w każdym swoim aspekcie. Jak w każdym ruchu emancypacyjnym, jego bieguny będą się od siebie oddalać, a wewnątrz spektrum będą tworzyć się frakcje i konfliktowe stanowiska, które mogą wydawać się nie do pogodzenia.