W świecie według Trumpa będziemy błagać mocarstwa o litość
Trump nie ma ambicji zaprowadzania sprawiedliwości, w której silni i słabi będą traktowani jednakowo. Przeciwnie, silni mają rosnąć w siłę, a słabi upadać na dno.
Trump nie ma ambicji zaprowadzania sprawiedliwości, w której silni i słabi będą traktowani jednakowo. Przeciwnie, silni mają rosnąć w siłę, a słabi upadać na dno.
Dlaczego ktokolwiek miałby świadomie prowadzić kraj ku kryzysowi gospodarczemu? Jest w tym pewna logika. Jeśli do niego dojdzie, wszystko to, co inni będą musieli sprzedać, garstka najbogatszych będzie mogła kupić.
Mocny sojusz USA z Argentyną dało się zaobserwować jeszcze przed styczniową inauguracją Donalda Trumpa, w której Milei wziął udział jako jeden z nielicznych światowych polityków.
Byłem naiwny, myśląc, że Rafał Brzoska musi powoli i konsekwentnie kupować dziennikarzy, żeby stworzyć sobie bezpieczną drogę za polityczne kulisy.
Niemcy są o wiele bardziej antyamerykańskim i o wiele mniej prokapitalistycznym społeczeństwem niż polskie, co ma wpływ ocenę najbogatszego człowieka na świecie – mówi analityczka Patrycja Tepper.
Nie ma już nie tylko jednego światowego ładu, ale też pragnienia odszukania takiego porządku.
Odsuwanie od władzy kolejnych skompromitowanych polityków prawicy ani trochę nie zmniejsza popytu na populizm.
Jeżeli to, co nazywamy „cywilizacyjnym postępem”, nie polega na czynieniu świata wygodniejszym i bezpieczniejszym dla kolejnych pokoleń, to na czym właściwie?
Czym jest faszyzm i dlaczego uważam, że stanowi konieczny element, zbrojne ramię neoliberalizmu?
Pod maską centroliberała kryje się przerażona twarz człowieka, który uwierzył, że nadszedł „koniec historii”.