Politycy za kratkami? Świetnie! To kiedy księża?
Prawdziwym ciosem dla Kościoła byłoby wyrzucenie go z przestrzeni publicznej na rzecz sfery prywatnej (zupełnie odwrotnie niż z kobietami).
O władzy w sutannie.
Prawdziwym ciosem dla Kościoła byłoby wyrzucenie go z przestrzeni publicznej na rzecz sfery prywatnej (zupełnie odwrotnie niż z kobietami).
Niezależnie od formalnych ograniczeń koalicjanci nie wyobrażają sobie wprowadzenia zmian w Funduszu bez konsultacji z Kościołem. Jego przywileje to nie jakieś media publiczne, żeby można je sobie było ot tak likwidować.
Sondaże pokazują, że 55 proc. Polaków i Polek popiera rezygnację z nauczania religii w szkole, a zaledwie 29 proc. jest przeciw.
Wpływy Kościoła w Irlandii zaczęły słabnąć, kiedy kobiety przestały wysyłać synów do seminarium, a córkom radziły najpierw zdobyć wykształcenie i pracę, a potem zakładać rodzinę.
Pośmiertne zwycięstwo Romana Dmowskiego z perspektywy Grossa polega na tym, że PiS wygrał w wyborach w 2015 r., ponieważ Polacy są w większości endekami, żywiącymi archetypiczne uczucie obrzydzenia i pogardy wobec Innego.
Za sprawą oddolnej siły obywatelskiej politycy nauczyli się, że kobiet nie można już ignorować w swoich opowieściach o Polsce.
Objęcie Ministerstwa Edukacji przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk po Przemysławie Czarnku nie będzie „wychyleniem wahadła w drugą stronę”, tak jak nie będzie nim legalizacja aborcji do 12. tygodnia.
Dziś w Polsce można wyróżnić trzy główne obszary, w których Kościół wywiera wpływ na państwo w sposób, który staje się coraz bardziej rażący w obliczu postępującej sekularyzacji.
Zaczęły się zmiany, których Kościół już nie zatrzyma. Może jedynie na nie odpowiednio zareagować. Na razie mu to nie wychodzi.
Na giełdzie nazwisk do objęcia teki ministry kultury pojawiają się m.in. Daria Gosek-Popiołek i Joanna Scheuring-Wielgus. Czy czeka nas czerwony październik w kulturze? A może lewicowi wyborcy powinni powściągnąć entuzjazm?