Rewolucja 1989. Słaba demokracja silnych
Fragment książki Marka Beylina „Klimat, lewica, siostrzeństwo. Rewolucje trwają (kontrrewolucje też)”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.
O władzy w sutannie.
Fragment książki Marka Beylina „Klimat, lewica, siostrzeństwo. Rewolucje trwają (kontrrewolucje też)”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.
Obowiązek spisania się może wydawać się nudną, biurokratyczną uciążliwością. Spis nie ogranicza się jednak tylko do biurokracji. Ma, a przynajmniej można mu nadać, polityczne znaczenie.
Tylko z Kościołem rząd negocjuje obostrzenia, a na dodatek permanentnie mu ulega. Zachorowania notowane są codziennie w dziesiątkach tysięcy, zgony w setkach, ale to nic – kościoły pozostają otwarte na wiernych i na… koronawirusa.
30 marca mija rocznica spalenia wolnomyśliciela Kazimierza Łyszczyńskiego.
Arcybiskup Głódź za tuszowanie sprawy gwałtu przenoszeniem z parafii do parafii został ukarany przeniesieniem z pałacu… do pałacu.
„Normalna rodzina to: matka, ojciec i najlepiej dwójka dzieci” − powiedziała katechetka, kiedy miałam dziewięć lat, a moi rodzice byli rozwiedzeni.
Określanie „prawdziwego przekazu świętej księgi” jakiejś religii naprawdę nie jest rolą sądów w demokratycznym państwie prawa.
Art. 196 Kodeksu karnego jest jak pas, który wisi na gwoździu i ma być używany za każdym razem, gdy surowy, prawicowy rodzic chce „przetrzepać skórę” krnąbrnemu dziecku.
Każdy kolejny dzień ich rządów to zmarnowany dzień mój i mojego dziecka. Mam 45 lat i jedno życie, dlaczego mam pozwolić je marnować nieudacznikom?
Nawet gdyby Kościół promieniał czystym dobrem, nadal nie chcemy, by układał nam życie. Uczucia niereligijne są tak samo ważne jak wasza identyfikacja z wiarą katolicką.