Margerita Polowinko rysowała nawet na wojnie. Zginęła z bronią w ręku
Wojna wykuwa nas w surowym cierpieniu, które pozostawia nieusuwalne piętno, a które my przetwarzamy w pilną potrzebę mówienia i pamiętania.
Ukrainę i Palestynę gnębią rakiety, nas – jak na razie – sabotaże i fejki. Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny kolonializm. Nie pozwalamy, by strach uruchamiał w nas egoistyczne instynkty.
Wojna wykuwa nas w surowym cierpieniu, które pozostawia nieusuwalne piętno, a które my przetwarzamy w pilną potrzebę mówienia i pamiętania.
Wszystko wskazuje na to, że choć „100 dni Trumpa” nie doprowadziło do zawieszenia broni, zbliża się nowa konsolidacja Zachodu z większą rolą Europy i bardziej pragmatycznym Kijowem.
O bezpieczeństwie mówi się w polityce dużo, o odporności – nadal za mało.
Żeby doszło do katastrofy, państwa nie muszą robić nic – tylko akceptować fakty dokonane.
Warto przyjrzeć się obecnej dynamice wydarzeń, zwłaszcza że dyskurs wokół tego konfliktu jest bardzo upolityczniony i nie znając jego wieloaspektowości, łatwo wpaść w pułapkę uproszczeń i egzaltacji.
Mimo swoich anachronicznych poglądów na większość spraw Donald Trump stanowi doskonałe uosobienie naszej epoki.
W kolejnym odcinku „Bloku wschodniego” rozmawiamy o regionie, w którym koncentrują się przyszłe konfrontacje największych światowych graczy, i przybliżamy możliwe obszary współpracy i konkurencji Rosji i nowego państwa Europy Wschodniej, czyli trumpistowskiej Ameryki.
Z Wołodymyrem Jermołenką, filozofem, publicystą, tłumaczem i prezesem ukraińskiego PEN Clubu, rozmawiają Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta.
Tak długo, jak długo świat nie odejdzie od zależności od paliw kopalnych, Rosja i reżim Putina będą doskonale sobie radzili – mówi Aleksandr Etkind, autor książki „Rosja kontra nowoczesność”.
Trump nie ma ambicji zaprowadzania sprawiedliwości, w której silni i słabi będą traktowani jednakowo. Przeciwnie, silni mają rosnąć w siłę, a słabi upadać na dno.