Świat według… pączka, czyli ekonomia XXI wieku
Niektórym się zdaje, że wydawanie pieniędzy na zabezpieczenia społeczne jest czymś w rodzaju wylewania ich do zlewu. To nieprawda – mówi Kate Raworth, autorka książki „Doughnut Economics”.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
Niektórym się zdaje, że wydawanie pieniędzy na zabezpieczenia społeczne jest czymś w rodzaju wylewania ich do zlewu. To nieprawda – mówi Kate Raworth, autorka książki „Doughnut Economics”.
Uwaga, idzie człowiek, najbardziej zachłanny i okrutny z gatunków. Pali, bo… przyszła wiosna. Pali życie, pali książki, niesie cierpienie. Mój gatunek.
Czy nie będzie można już mówić o wyrobie seropodobnym? I co ze słynnym masłem roślinnym? Przetrwało PRL, a zniszczą je urzędnicy eurokołochozu? A wszystko to w trosce o obywateli.
Większość ludzi sądzi, że świat powinien być i jest urządzony według zasad merytokracji. Tymczasem wiara w merytokrację jest nie tylko fałszywa, ale i społecznie szkodliwa.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jesteśmy na pokładzie Titanica, gdzie orkiestra wciąż głośno gra: „kup więcej, żryj więcej!” – mówi Salcia Hałas, autorka „Potopu” i „Pieczeni dla Amfy”.
Zmieniający się klimat Warszawy będzie się objawiać falami ciepła, powodziami, podtopieniami, suszami i coraz częstszymi i silniejszymi wiatrami huraganowymi. Czy można się do tego przygotować?
Ekonomia ogranicza się dziś do drobnych korekt, a pozostaje głucha na najważniejsze pytania i ślepa na struktury władzy, które utrzymują w mocy reguły ekonomicznej gry.
Europa Zachodnia dosłownie eksportuje zanieczyszczenie powietrza na peryferie UE. Zielona transformacja jest luksusem dla bogatych, a biednym pozostaje katastrofa ekologiczna.
25 tysięcy złotych dotacji kapitałowej na 18. urodziny – to pomogłoby młodym znacznie bardziej niż zwolnienie ich z PIT.
Zamiast polegać na biurokratach, którzy za nic nie ponoszą odpowiedzialności, tak jak to sugeruje Macron, nasz Nowy Ład oddaje władzę obywatelom.