Turbopatriotyzm proponuje powrót do wspaniałej przeszłości
Fragment książki Marcina Napiórkowskiego „Turbopatriotyzm” .
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Fragment książki Marcina Napiórkowskiego „Turbopatriotyzm” .
To egzotyczne z dzisiejszego punktu widzenia porozumienie zajęło 3. miejsce z wynikiem łącznym 12,04% głosów, a w powyborczych układankach sejmikowych stało się swoistym języczkiem u wagi.
Autorytet zachodniej ekonomii będzie trwać dopóty, dopóki będzie trwać autorytet Zachodu. A ten właśnie się rozsypuje.
Za politykę oszczędności Europa płaci horrendalną cenę – tak w dzisiejszej Grecji, jak przed stu laty w Republice Weimarskiej.
Prawda może nas nie wyzwoli, ale kłamstwa i przemilczenia to bagno. Kinga Dunin czyta reportaż o ludobójstwie rdzennej ludności Kanady i komiks „Sylwetki i cienie”.
Pokolenie ’89 ocenia polską transformację gospodarczą przez pryzmat jej skutków, a nie jej przebiegu.
Czy w rocznicę czerwcowych wyborów powinniśmy głośno powtórzyć „wybierzmy przyszłość!” i uznać, że rok 1989 i jego następstwa to temat na seminaria, muzealne wystawy i rocznicowe akademie?
4 czerwca 1989 roku w powiatowym szpitalu o godzinie dwudziestej drugiej zero siedem urodził się Karolek.
W oczach budowniczych polskiego kapitalizmu Modzelewski uchodził za relikt minionej epoki. Dziś jego przestrogi zaczynają się spełniać.
W ramach „humorystycznego happeningu” przeciwko Paradzie Równości król Bolesław II Szczodry zżymał się na to, że „teraz chłopcom każą zakładać spódniczki”.