Badamy, na ile zamożni Polacy sami wszystko odziedziczyli [rozmowa]
Inaczej niż w Stanach, w Polsce XIX wieku nie mieliśmy wiele historii „od pucybuta do milionera”, ale mieliśmy „od chłopskiego dziecka do biskupa” – mówi ekonomista Marcin Wroński.
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Inaczej niż w Stanach, w Polsce XIX wieku nie mieliśmy wiele historii „od pucybuta do milionera”, ale mieliśmy „od chłopskiego dziecka do biskupa” – mówi ekonomista Marcin Wroński.
TVP nie jest po to, żeby konkurować z komercyjnymi stacjami o obecność celebrytów, oglądalność przedkładać ponad misję. Misję i oglądalność można próbować połączyć – i akurat Antoni Dudek idealnie się do tego nadaje.
Wajda nie sięga po motywy winy niezawinionej, wynikającej z nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, winy nieświadomej bądź polegającej na zaniechaniu, które tak często pojawiają się w polskich narracjach o Zagładzie i zakrywają sedno problemu, czyli polską przemoc.
Czas świąt to również koniec roku, czas podsumowań i planów na przyszłość. Przypomniał mi niedawno o tym Tomek Fudala, słusznie akcentując, że 2025 to między innymi równa 40. rocznica pierwszej operacji „Hiacynt”.
Choć idea socjalizmu przyciągała ludzi różnych wyznań, a jej zwolennicy powtarzali, że religia jest prywatną sprawą każdego człowieka, to jednocześnie nie stronili oni od odwoływania się do symboliki związanej z tradycją chrześcijańską.
Rozmowa z drą hab. Karoliną Ćwiek-Rogalską, kulturoznawczynią, antropolożką i bohemistką, autorką książki „Ziemie. Historie odzyskiwania i utraty”, poświęconej tzw. Ziemiom Odzyskanym.
Druga część rozmowy z Michałem Sutowskim, autorem biografii politycznej Aleksandra Kwaśniewskiego, poświęcona okresowi od 1990 do 1995 roku.
Czereśniak, powtarzając czyn Skrzetuskiego, unicestwia w sobie chłopa i przechodzi na stronę szlachectwa. Dopiero wtedy zyskuje pełnoprawne miejsce w narodzie.
Faszyzm i komunizm były realnymi przeciwnikami nie jako zwalczające się totalitaryzmy, ale jako skrajnie różne projekty społeczne, z których jeden był egalitarny, a drugi nie. Różniły się stawki i stojące za nimi wartości.
Przed katastrofą na Heweliuszu łącznie doszło do 26 wypadków i awarii – tylu na koncie chyba do tej pory nie ma żaden polski statek – mówi Adam Zadworny, autor książki „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku”.