Demokracja Dni Ostatnich. Po upadku rewolucji nadchodzi faszyzm
Tak jak u końca rzymskiej republiki, coraz mniej treści w tej naszej demokracji, a coraz więcej szarpaniny o wpływy i pozycje.
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Tak jak u końca rzymskiej republiki, coraz mniej treści w tej naszej demokracji, a coraz więcej szarpaniny o wpływy i pozycje.
Rozmowa z Magdaleną Wróblewską i Witkiem Orskim, kuratorami wystawy „Wybielanie” w Muzeum Etnograficznym w Warszawie.
Trudno uwierzyć, że ambicją Hazanaviciusa było uniknięcie klisz i poetyki spod znaku holo-polo.
Bez uwzględnienia mrocznej strony „wspaniałych” dekad po II wojnie światowej trudno byłoby zrozumieć przyczyny i sens kontrkulturowego buntu. Komu nie podobał się dobrobyt i postęp technologiczny służący zwiększeniu komfortu życia?
Socjaliści postrzegali polskie aspiracje kolonialne jako niegodne Polaków, właściwe raczej dyktatorom pokroju Mussoliniego niż cywilizowanemu społeczeństwu.
Z Wołodymyrem Jermołenką, filozofem, publicystą, tłumaczem i prezesem ukraińskiego PEN Clubu, rozmawiają Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta.
Nie sposób policzyć, ileż milionów zostało poświęconych na budowanie legendy świętego zamiast na uchodźców, jak pan Jezus powiedział. I choć papież umarł, to bestia z Wadowic wciąż żyje i straszy.
Wygląda na to, że nie ma erosa bez polityki. Obietnica szczęścia także musi zostać upolityczniona.
Autorki „Kobiecej petycji przeciwko kawie” z 1674 roku nie owijały w bawełnę: mężczyźni spędzali tak dużo czasu w kawiarniach i pili tyle kawy, że kiedy wracali do domu, „to sztywne mieli co najwyżej stawy”.
Jeżeli Ameryka pod rządami Trumpa się faszyzuje, to nie na zasadzie powtórki z historii. Mamy raczej do czynienia z trwaniem amerykańskiego „odwiecznego faszyzmu”.