Kobiece start-upy płacą za pandemię
W czasach kryzysu inwestuje się w sprawdzone źródła dochodu. Dlatego trudno wyjaśnić odpływ gotówki akurat od kobiecych start-upów.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
W czasach kryzysu inwestuje się w sprawdzone źródła dochodu. Dlatego trudno wyjaśnić odpływ gotówki akurat od kobiecych start-upów.
Musimy zdecydować jako wspólnota, które wartości są dla nas najważniejsze. Czy chcemy poświęcić zdrowie i życie ludzi po to, by śrubować wskaźniki ekonomiczne?
Wyjście na ulice jest dzisiaj wręcz obowiązkiem. Na tak antyspołeczne działanie nie można władzy pozwalać.
O gospodarce w czasie pandemii rozmawiamy z Ignacym Morawskim.
System gandawski gwarantuje wsparcie najbardziej potrzebującym, a także uzależnia wysokość zasiłku od odprowadzanych przez ubezpieczonego składek. Im większa baza jego potencjalnych beneficjentów, tym łatwiej jest budować państwo opiekuńcze.
Mocne euro nie sprzyja unijnym eksporterom, tylko deflacji. Ale zamiast wojny walutowej z Amerykanami Europejczycy powinni zabrać się do stymulowania wzrostu, popytu i rozwoju regionów.
Podczas gdy bogaci bogacą się nieomal przez sen, gospodarka obraca się w pustynię.
Prezes dużej firmy oznajmił w wywiadzie, że pandemii koronawirusa w zasadzie nie ma, za to problemem jest nasze lenistwo. Komentarz Kamila Fejfera.
Obecny system handlu międzynarodowego jest nie z tego świata. Wymyślono go dla świata samochodów, stali i tekstyliów, a nie danych, oprogramowania i sztucznej inteligencji.
Polska jest jednym z zaledwie dwóch krajów świata, które wpisały sobie do konstytucji limit długu publicznego. To doktrynerski przepis, który rząd i tak omija kreatywną księgowością.