Feministki nie zwalniają tempa
Feministki raz po raz dowodzą, że zmiany, które niegdyś uznawano za niemożliwe, w końcu stają się nieuniknione.
„Chcemy całego życia!” – jak pisała Zofia Nałkowska.
Feministki raz po raz dowodzą, że zmiany, które niegdyś uznawano za niemożliwe, w końcu stają się nieuniknione.
Czy gabinet Sanny Marin to obecnie najfajniejszy rząd na świecie?
Mają dość feministek, imigrantów i karierowiczek. Bliżej im do białych suprematystów.
Wczoraj po południu udzieliłam wywiadu dziennikarzowi „Vivy”, Romanowi Praszyńskiemu. Nie był to wywiad specjalnie przyjemny.
Pytanie może i naiwne, ale warto je postawić – czy świat nie byłby piękniejszy, gdyby ludzie częściej medytowali, a ci, którzy cipki nie mają, pomyśleli czasem, jak to jest ją mieć?
Za kinem stoją pieniądze, o rozdziale których decydują ludzie o konserwatywnym światopoglądzie i jednorodnej demograficznie strukturze.
Wbrew nadziejom niektórych pranie brudów we własnym domu przestało być już możliwą opcją. Olga Szmidt ogląda „The Morning Show”.
Wśród rektorów polskich uniwersytetów nie ma ani jednej kobiety. Tymczasem kobiety są rektorami 34 spośród 200 najlepszych uniwersytetów na świecie.
Głos kobiet w ekonomii jest nadal zbyt słabo słyszalny, a w środowisku akademickim wciąż są równe i równiejsi.
Jeśli spodziewacie się poważnego potraktowania tematu zależności między władzą i wykorzystywaniem seksualnym w mediach, „The Morning Show” was rozczaruje.