Czas zakazać rozwod… To znaczy katolickiego fundamentalizmu
Nic tak nie cieszy jak plama na wizerunku jednej z najbezczelniejszych organizacji katolickich w tym kraju. Ale uważajmy na to, żeby nasza krytyka kochanków z Ordo Iuris nie była ślepa.
Dla nas różnorodność to nie wstyd, lecz siła. Oddajemy głos kobietom, queerom, migrantom czy osobom z niepełnosprawnościami.
Nic tak nie cieszy jak plama na wizerunku jednej z najbezczelniejszych organizacji katolickich w tym kraju. Ale uważajmy na to, żeby nasza krytyka kochanków z Ordo Iuris nie była ślepa.
W XIX wieku na ziemiach polskich praca seksualna była legalnym, zarejestrowanym zawodem. Fragment książki Alicji Urbanik-Kopeć „Chodzić i uśmiechać się wolno każdemu. Praca seksualna w XIX wieku na ziemiach polskich”.
Mogłabym robić jakieś tłumaczenia, zlecenia, kiedy Mikołaj jest w przedszkolu. Choćby taki argument za pracą: kształciłam się na koszt państwa i niczego nie mogę dla tego państwa teraz zrobić, bo nie mogę pracować.
„Nie możemy otrzymać wynagrodzenia za zrobione w nocy tłumaczenie lub artykuł”. Od opiekunek i opiekunów osób z niepełnosprawnościami oczekuje się, że mają zajmować się wyłącznie opieką. Kto wywalczy zmianę absurdalnych przepisów?
Pośród młodych popularne jest stanowisko, że głuchota nie jest niepełnosprawnością. Mówią, że ta definiowana jest z perspektywy grupy większościowej.
Fragment książki Joanny Jędrusik „Pieprzenie i wanilia”, która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.
O penisocentryzmie, micie spontaniczności w seksie i o tym, czy pytanie o zgodę zabija radość ze zbliżenia, rozmawiamy z psycholożką i seksuolożką Kasią Koczułap.
Jak wygląda życie osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów w czasie epidemii.
Z twórczynią romskiej restauracji Kóstolda, Anną Várnai, spotykamy się w Peczu na wytwornej, acz podniszczonej ulicy Király.
Pięcioletni Mikołaj nie mówi, słabo rozumie mowę. Ale kiedy terapeutka chwyta go za rękę, staje się cud: Mikołaj pisze na komputerze! I już nikt nie słyszy, że woła o pomoc.