Dekolonizacja stała się alibi dla przemocy
Żądanie uznania historycznych krzywd często zmienia się w tożsamościową ofensywę, a nawet spiralę przemocy. Widać to od Zachodniego Brzegu po Mjanmę.
Dla nas różnorodność to nie wstyd, lecz siła. Oddajemy głos kobietom, queerom, migrantom czy osobom z niepełnosprawnościami.
Żądanie uznania historycznych krzywd często zmienia się w tożsamościową ofensywę, a nawet spiralę przemocy. Widać to od Zachodniego Brzegu po Mjanmę.
Od ostatniej zapowiedzi uregulowania statusu osób w związkach nieformalnych wrze. Wszyscy słusznie zauważają: to za mało. Pytanie, co robić. Siedzieć i czekać na 2027 rok i rządy PiS z Konfederacją, czy spróbować się zabezpieczyć?
Tym, czego brakuje u nas, a jest obecne w innych krajach, jest rozmowa o prawie do życia bez przemocy, które traktuje się jako wolność gwarantowaną. To jest zupełnie inna perspektywa.
Po zmianie władzy społeczność LGBT+ dostała zapowiedzi konsultacji, „bezpiecznych przestrzeni” i projekt „na już”. Skończyło się na półśrodkach, grze na czas i językowym wybiegu w postaci „ustawy o statusie osoby najbliższej”.
Co się dzieje, gdy książka staje się zagrożeniem dla władzy? Na Węgrzech rząd Viktora Orbána wypowiedział wojnę literaturze.
Czy widzieliście państwo jakiekolwiek ideologiczne żądania wobec Tuska po stronie nowego SLD? Nie, nie chodzi mi o żądanie pozostawienia na stanowisku Wieczorka albo Szejny.
Przed finałem niechcianych przez FIFA Mistrzostw Świata kobiet w 1971 roku kobiece ciała znów stały się polem bitwy w wojnie o emancypację. Bitwy wygranej i przegranej jednocześnie.
Z okazji dzisiejszego Międzynarodowego Dnia Widzialności Osób Biseksualnych odpowiem na pięć najczęstszych pytań, które dotychczas wzbudziła moja orientacja.
„Felicita” Piotra Szaroty przybliża nam postać Felicity Vestvali, megagwiazdy XIX-wiecznej sceny operowej.
Sprawa lekarza, który stanie przed sądem za wypisywanie recept na antykoncepcję awaryjną, mówi o twoim seksie i zdrowiu więcej niż myślisz. Niezależnie od tego, jakiej jesteś płci.