Czy Nawrocki będzie wstydził się radosnych zdjęć z Trumpem?
W poweekendowym przeglądzie prasy zastanawiamy się nad tym, czy prezydent USA jest przyjacielem Polski, i czy prawica testuje narrację twardego polexitu.
W poweekendowym przeglądzie prasy zastanawiamy się nad tym, czy prezydent USA jest przyjacielem Polski, i czy prawica testuje narrację twardego polexitu.
Skoro w razie ataku Rosji na Polskę NATO potrzebuje aż 40 dni na relokację wojsk, może by rozpoczęli transporty już teraz, zanim rosyjska flaga załopocze na Pałacu Kultury i Nauki?
Trudno powiedzieć, gdzie obecnie jesteśmy w kwestii pokoju w Ukrainie. Wiadomo, że Polska nie jest przy stole, chociaż niektóre punkty negocjacji dotyczą jej bezpośrednio. Znamy też dosyć szczegółowo punkty sporne i kluczowe kwestie z punktu widzenia Ukrainy i całego regionu. Przyjrzyjmy się im.
Mamdani wygrał, bo zrobił dla lewicy to, co wcześniej Trump dla prawicy: otwarcie prezentował swoje lewicowe poglądy, nie przejmując się tym, że centrum uzna je za „radykalne”. I tylko taka lewica jest w stanie wygrywać.
Trumpizm to kapitał spleciony z władzą polityczną, przekonany, że nie potrzebuje już żadnej legitymacji ze strony kultury oraz kształtujących i legitymizujących jej kanony elit – błysk bogactwa wystarczy, by oczarować większość.
Trump non-stop kłamał, oszukiwał, mataczył, plótł bzdury, wyzyskiwał, mobbował, szkalował i oczerniał – i nic. Jego biografia to historia z uniwersum ludzi tak bogatych, wpływowych i sławnych, że właściwie bezkarnych i niezatapialnych.
Globalny rynek narkotyków się przetasowuje. Kanada, Meksyk i Chiny stają się kluczowymi graczami w handlu fentanylem i metamfetaminą.
Rzekoma walka z „narkoterroryzmem” wpisuje się w rasistowską wizję świata, w której imigranci z południa odpowiadają za zbrodnię i bezprawie.
Posiadacze kapitału osiągnęli niewiarygodną skuteczność w wyzyskiwaniu ludzkiej pracy i zasobów państwa. Wśród wzniosłych przemówień ruchu No Kings brakuje rozpoznania tego faktu.
Najbiedniejsi Amerykanie nie mają co jeść, a Trump urządza bal stylizowany na Wielkiego Gatsby’ego. Jak nie mają chleba, to niech oglądają bal?