Fentanyl jako broń polityczna: jak Trump wykorzystuje kryzys opioidowy w swojej wojnie celnej
Globalny rynek narkotyków się przetasowuje. Kanada, Meksyk i Chiny stają się kluczowymi graczami w handlu fentanylem i metamfetaminą.
Kapitalizm państwowy, cyfrowa kontrola i chińska wizja globalizacji.
Globalny rynek narkotyków się przetasowuje. Kanada, Meksyk i Chiny stają się kluczowymi graczami w handlu fentanylem i metamfetaminą.
Chiny kontrolują większość metali ziem rzadkich i surowców krytycznych, od których zależy przemysł Europy i USA. Sprawdź, jak Pekin wykorzystuje te pierwiastki jako broń gospodarczą oraz co oznaczają chińskie restrykcje eksportowe dla Unii Europejskiej i Polski.
Donald Trump zapowiada „konflikt zbrojny” z kartelami, Nicolás Maduro mobilizuje cywilów przeciw „amerykańskiemu imperializmowi”, a opozycjonistka Maria Corina Machado dostaje Pokojową Nagrodę Nobla.
Startujemy z czwartym sezonem podcastu „Blok wschodni”. W pierwszym odcinku rozmawiamy o Białorusi, która po latach izolacji staje się języczkiem u wagi.
Trump najpierw potraktował sojuszników z buta, a teraz oczekuje od nich lojalności. Ograniczenie zależności od chińskiego eksportu byłoby jednak dobre samo w sobie. UE powinna dołączyć do USA, ale na swoich zasadach.
Chiny są zdolne do uczestnictwa w koncercie mocarstw, ale nie do integracji międzynarodowej wychodzącej poza tradycyjną wymianę towarową i tworzenie infrastruktury niezbędnej do handlu.
Kinga Dunin czyta „Zaniechanie” Zofii Zaleskiej, „Kielonka” Alaina Mabanackou i „Muzykę dla duchów” An Yu.
Oliwy do ognia mogącego strawić platformy zakupowe dolewa Europa, która zarzuca Shein i Temu łamanie prawa unijnego. Może więc jesteśmy świadkami upadku gigantów, o których jeszcze wczoraj można było myśleć, że nic ich nie zatrzyma,
Tak długo, jak długo świat nie odejdzie od zależności od paliw kopalnych, Rosja i reżim Putina będą doskonale sobie radzili – mówi Aleksandr Etkind, autor książki „Rosja kontra nowoczesność”.
Europejczycy będą teraz musieli balansować między Pekinem a Waszyngtonem. Będzie to być może największym wyzwaniem dla kontynentu od 1945 roku – mówi Michael Sheridan, autor książki „Czerwony cesarz. Xi Jinping i jego nowe Chiny”.