Klęska w Afganistanie to znak, że kończą się rządy Zachodu nad rynkami świata. Ale nowy model nie będzie lepszy
Klęska USA w Afganistanie to symboliczny koniec neoliberalizmu i początek dominacji nowego systemu – kapitalizmu autorytarnego.
Religia, ropa, opór – o Bliskim Wschodzie bez orientalizmu.
Klęska USA w Afganistanie to symboliczny koniec neoliberalizmu i początek dominacji nowego systemu – kapitalizmu autorytarnego.
Zachód musi dążyć do nawiązania relacji z rządem talibów, a nie do izolowania Afganistanu lub zagłodzenia jego mieszkańców.
Wysyłanie wojsk nigdy niczego nie rozwiązuje. Kiedy imperialiści i wojenni podżegacze twierdzą, że zależy im na prawach kobiet – nie wierzcie im.
Wojsko afgańskie nie rozpierzchło się pod presją przeciwnika, to nie była klęska wojskowa, ani paniczny odwrót. Ja widziałem żołnierzy tej armii w działaniu. Nie kupuję opowieści, że morale padło, że była korupcja – mówi były ambasador Polski w Afganistanie Piotr Łukasiewicz.
Niezależnie od tego, jak potoczą się wypadki w Afganistanie, ryzyko buntu młodych mężczyzn bez żadnych życiowych perspektyw będzie tylko rosnąć.
Zagrożenia, przed jakimi stają właśnie dziewczęta i kobiety, znacząco wykraczają poza kwestię ubioru.
Media w USA obarczają winą za porażkę niereformowalną korupcję w Afganistanie. Ten brak samoświadomości jest wstrząsający.
Z Ludwiką Włodek rozmawia Michał Sutowski.
Amerykańskie zabawy w globalnego policjanta, sędziego i pracownika resocjalizacji w jednym nie przyniosły światu pokoju i dobrobytu, były za to często źródłem cierpienia i chaosu, który rozlewał się daleko poza sam obszar teatru wojennego.
Polska niewiele może zrobić, by uratować Afganistan przed katastrofą rządów talibów. To wszystko nie oznacza jednak, że Polska ma dziś obojętnie patrzeć na to, co dzieje się w Afganistanie. Jesteśmy winni pomoc ofiarom tej wojny.