Aborcja

Walka kobiet o prawo do przerwania ciąży i decydowania o swoim ciele.

Od poczęcia aż po zgon, czyli pycha władzy

Śmierć w polskich szpitalach wygląda często bardzo naturalnie i pewno, dopóki się da, wolelibyście nie wiedzieć jak. Nic nie wskazuje jednak, by rządzących interesowało to w stopniu choć trochę porównywalnym z tym, jak bardzo ich interesują kobiece macice.

Przerwałam. Ciążę i ciszę

– Wypowiedzenie tych słów dużo mnie kosztowało: Ania, wiesz co, jak się wtedy do ciebie nie odzywałam przez dwa miesiące, to byłam w ciąży i miałam aborcję. Ona tylko złapała mnie za rękę i powiedziała: OK!

Ula Idzikowska
Zamknij