Nawrocki pojechał po czapkę?
To Trump był tą osobą w pokoju, która próbowała przypominać amerykańskim mediom o obecności polskiego prezydenta.
Imperium wolności i nierówności.
To Trump był tą osobą w pokoju, która próbowała przypominać amerykańskim mediom o obecności polskiego prezydenta.
Chiny są zdolne do uczestnictwa w koncercie mocarstw, ale nie do integracji międzynarodowej wychodzącej poza tradycyjną wymianę towarową i tworzenie infrastruktury niezbędnej do handlu.
Agresywna manipulacja granicami okręgów sięga samych początków amerykańskiej demokracji i od 200 lat niezmiennie rozpala dyskusję między politykami i elektoratami dwóch największych partii.
Pod wpływem trumpizmu i wojen w Ukrainie i Gazie, Dolina Krzemowa i jej ludzie wydają się skręcać ideologicznie na prawo. Skrupuły wobec pracy dla wojska znikają; nie przeszkadza też to, że sektor obronny gwarantuje lukratywne kontrakty.
Trump prowadzi brutalną walkę klas, ale też obiecuje, że na drzewach będą rosnąć pieniądze z kryptowalut.
Jak mogło dojść do pogromów, do utraty niepodległości, do ludobójstwa? Odpowiedzi na te pytania przynoszą dziś codzienne wydarzenia.
Hipokryzja Zachodu w kwestii interwencji zbrojnych poważnie szkodzi jego wiarygodności i pozycji na arenie międzynarodowej.
Supremacjoniści od Modiego po Putina wiedzą, że kto kontroluje historię, ten kontroluje przyszłość. Fałszują podręczniki, wymazują całe narody i usprawiedliwiają przemoc religią czy rasą.
Z punktu widzenia reżimu Putina racjonalnym ruchem jest zgoda na rozejm i odbudowa własnej siły – możliwa zwłaszcza jeśli zostaną zdjęte sankcje – i kolejny atak za kilka lat – mówi politolog Daniel Szeligowski.
To, że w mieście nie ma znaczącej przestępczości, nie znaczy, że Trump nie może wysłać wojska, by ją stłumiło.