„Wojna wyszła poza Ukrainę”. Kuczerenko: Rosja realizuje swoje żądania na terytorium NATO
Rosja przenosi wojnę poza Ukrainę, a Zachód wciąż myli mediację z obroną.
Imperium, które nigdy nie umarło.
Rosja przenosi wojnę poza Ukrainę, a Zachód wciąż myli mediację z obroną.
Dla USA odłączenie się od rosyjskich surowców było zmianą kosmetyczną, dla UE był to kopernikański przewrót w energetyce, którego dokonano w zaledwie niespełna rok od wybuchu wojny.
Drony nad Polską mogą siać strach, ale prawdziwym problemem jest bezradność państwa wobec kryzysu i rosyjskich fake newsów.
Czwartego roku pełnoskalowej wojny w Ukrainie Polska wciąż nie przygotowała obywateli na kryzys. Podlasie zna już dźwięk szahedów, ale wciąż nie wie, jak się zachować w razie ataku.
Chiny są zdolne do uczestnictwa w koncercie mocarstw, ale nie do integracji międzynarodowej wychodzącej poza tradycyjną wymianę towarową i tworzenie infrastruktury niezbędnej do handlu.
Jak mogło dojść do pogromów, do utraty niepodległości, do ludobójstwa? Odpowiedzi na te pytania przynoszą dziś codzienne wydarzenia.
Supremacjoniści od Modiego po Putina wiedzą, że kto kontroluje historię, ten kontroluje przyszłość. Fałszują podręczniki, wymazują całe narody i usprawiedliwiają przemoc religią czy rasą.
Z punktu widzenia reżimu Putina racjonalnym ruchem jest zgoda na rozejm i odbudowa własnej siły – możliwa zwłaszcza jeśli zostaną zdjęte sankcje – i kolejny atak za kilka lat – mówi politolog Daniel Szeligowski.
Koniec wojny kinetycznej w Ukrainie nie oznacza końca konfliktu Polski z Rosją. Rosyjski imperializm pozostanie dla nas zagrożeniem.
Ukraińcy nie zapomnieli, jak się protestuje. Władza chciała ciszy, dostała „rewolucję kartoników”.