Świat

Telefon od wkurzonego wyborcy

Najważniejsze osoby w państwie nawołują do odnowy moralnej. Polityczni przeciwnicy wymieniają się esemesami pełnymi skruchy. Utopia? Nie, akcja czeskiej grupy Ztohoven

Jedną z prac pokazywanych na wystawie Kartografia nadziei: historia zmiany społecznej w DOX (Centrum Sztuki Współczesnej) w Pradze jest Tablica grupy Ztohoven. Prezentuje ona schemat miejsc w czeskim parlamencie z nazwiskami posłów i posłanek oraz członków rządu. Przy nazwiskach ujawniono ich numery telefonów. W centralnym miejscu Tablicy znalazł się numer do prezydenta Czech Vaclava Klausa. Do Tablicy dołączono również telefon, który umożliwia anonimowe wysłanie esemesa wybranemu politykowi.

Wernisaż wystawy odbył się 21 listopada. Jak donosi serwis Lidovky.cz, następnego dnia minister finansów Miroslav Kalousek otrzymał kilkaset esemesów i telefonów z inwektywami i groźbami. Inni politycy również potwierdzili, że kontaktowali się z nimi niezadowoleni wyborcy. Około godziny jedenastej, tuż po otwarciu galerii, na miejscu pojawiła się policja, próbując wyjaśnić, czy doszło do złamania prawa. Lista telefonów została też udostępniona na jednym z czeskich portali z informacją, że będzie uzupełniana.

Tablica to kontynuacja projektu Moralna reforma z czerwca 2012 roku: na stronie grupy można było zobaczyć schemat i treść kilkuset wiadomości, jakie „wymienili” między sobą politycy i dziennikarze. Najważniejsze osoby w państwie przepraszają w nich za swoje dotychczasowe postępowanie, nawołują do reformy moralnej i odnowy czeskiego życia politycznego. Polityczni przeciwnicy wymieniają się esemesami pełnymi skruchy. W oficjanym komunikacie Ztohoven twierdzili, że parlamentarna inscenizacja miała pokazać pewien idealny stan, utopię komunikacji pomiędzy decydentami w państwie.

Działania Ztohoven są znane szerszej publiczności od 2007 roku, kiedy to podmienili sygnał idącego na żywo programu Panorama, w którym pokazuje obraz z kamer rozmieszczonych po całych Czechach. Widzowie mogli zobaczyć wybuch atomowy i unoszący się po nim grzyb na tle Karkonoszy. Grupa została postawiona przed sądem za szerzenie paniki. Ztohoven bronili się, że ich celem nie było straszenie ludzi, ale zwrócenie uwagi na łatwość manipulowania medialnym przekazem. Za ten projekt, Medialna rzeczywistość, dostali nagrodę NG333 przyznawaną przez Galerię Narodową twórcom do trzydziestego trzeciego roku życia. Ostatecznie sąd oczyścił ich z zarzutów.

W tym samy roku jeden z członków grupy, Roman Tyc, w akcji Semafory podmienił szkła z sylwetkami stojących i idących ludzi w światłach ulicznych. Zamiast nich pojawili się m.in. matka z dzieckiem, inwalida bez nogi o kulach, ludzik pijący, sikający, leżący czy ukrzyżowany. Tyc został oskarżony o zniszczenie mienia publicznego i dostał grzywnę w wysokości 60 tysięcy koron, ale odmówił jej zapłacenia. Sprawa zakończyła się dla niego miesięcznym aresztem – oraz nagrodą na festiwalu Cinema Walk w Wiedniu.

Na początku listopada miał premierę film dokumentalny Obywatel K., pokazujący przebieg akcji artystycznej Ztohoven pod tym samym tytułem i przygotowania do niej. Chcąc zwrócić uwagę społeczeństwa na ingerencję państwa w ich życie prywatne, artyści wyrobili sobie dowody osobiste, w których zmienili swoje dane osobowe oraz komputerowo zmanipulowali zdjęcia. Tak przechodzili kontrole na lotniskach, wyrabiali sobie licencje i pozwolenia, występowali przed urzędami, brali ślub. Na wernisaż akcji wkroczyła policja i aresztowała jednego z członków grupy. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że Ztohoven nie popełnili przestępstwa posługiwania się fałszywymi dowodami tożsamości.

Czy także sprawa Tablicy skończy się w sądzie? Czas pokaże. Na razie Obywatel K. jest pokazywany w Amsterdamie na 25 Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalmych IFDA, po którym być może trafi do międzynarodowej dystrybucji.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.