scandal-in-paris-poster

Idź śladem pieniędzy

Agencje i ich korporacyjni klienci zarabiają na naszych pragnieniach, od potrzeby wpasowania się w grupę po bunt przeciw systemowi.Douglas Thomas
salcia-halas

Apokalipsy w różnych odcieniach

Czy można napisać poemat o reprywatyzacji i „rewitalizacji przez likwidację” tak, żeby nie był on interwencyjną publicystyką? Da się!
chelmonski-janek-koza

Janek Koza: Nigdy nie będzie normalnie

To już nie te czasy, żeby uciekać. Ja zwyczajnie wyjechałem. Ale nawet gdybym chciał, to nie da się uciec. Bo ja przecież rysuję tak naprawdę ciągle o sobie – mówi Janek Koza w rozmowie z Michałem Sowińskim.Michał Sowiński

Trzynaście lat opętania, czyli „Jak być kochaną” w Teatrze Narodowym

To nie jest spektakl o polskich bohaterach i wojnie, ale o psychologii pamięci i konsekwencjach kobiecej traumy. Nareszcie!Marta Zdanowska

Niewczesny kurier

Film przez większość czasu wygląda jak tania, nie najlepsza telewizja z lat 90. Jednostronny i infantylny dla dorosłych i zbyt topornie pedagogiczny dla dzieci.

Pożytki z grafomanii

Czytanie Pięćdziesięciu twarzy Greya to męka, ale jest w tej książce małe ziarenko transgresji, które warto zauważyć. Recenzja Hanny Gill-Piątek.

Rushdie i prawo do bluźnierstwa

Nawet tam, gdzie Rushdie intelektualnie zawodzi, broni się szczerością. Odważnie pisze o swoich małostkach, lękach, próżności, zdradach. Książkę Joseph Anton recenzuje Jakub Majmurek.

Dunin: RPG PRL

Zamieszkali w ursynowskim bloku, odłożyli komórki, przebrali się i kupili sobie starego małego fiata. Czy dowiedzieli się czegoś nowego o PRL-u? Albo Polsce dziś? Recenzja książki Nasz mały PRL.

Krzywicka w sądzie

W roku 1932 Irena Krzywicka debiutuje w „Wiadomościach Literackich”  jako reporterka sądowa tekstem Proces o zabójstwo tancerki. Są to nie tyle reportaże, co bardzo subiektywne opowiadania o ludzkich charakterach i przypadłościach. Fragment książki Małgorzaty Szpakowskiej.  

Kucharska-Hornung: Spis treści bez numerów stron. Akumulatory 2 w Zachęcie

To historyczny paradoks, że niszowa galeria o antyinstytucjonalnym charakterze doczekała się pierwszej tak obszernej wystawy właśnie w warszawskiej Zachęcie – budynku byłego Centralnego Biura Wystaw Artystycznych. O wystawie Nieprzekupne oko pisze Katarzyna Kucharska-Hornung.

Książka (źle) strzeżona

Tydzień temu na półki księgarskie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych trafiła jedna z najbardziej wyczekiwanych książek roku – Casual Vacancy J.K. Rowling. Do czwartku 27 września książki nie wolno było sprzedawać ani recenzować, a redakcje zainteresowane egzemplarzem do recenzji musiały podpisać niezwykle rygorystyczną umowę. Czy tego rodzaju praktyki są skuteczne?

Szelewa: To nie jest książka przeciw mężczyznom

„Okazał się kolejnym mężczyzną, który chciał mnie czegoś nauczyć” – to zdanie pojawia się w powieści kilka razy, często kiedy bohaterka poznaje kogoś nowego i chce z nim po prostu porozmawiać. O książce Sheili Heti How should a person be pisze Barbara Szelewa.

Miasta jako dyskusyjne kluby książki

Program One Book, One City narodził się w 1998 roku w Seattle, dziś akcja obejmuje setki miast – nie tylko w USA, ale także w Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii. Na czym polega pomysł, dzięki któremu udało się przyciągnąć do bibliotek wielu nowych czytelników? 

Rachubińska: Bardzo Nowa Muzyka. Wiesbaden 1962

Specyfika Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Najnowszej w Wiesbaden na wiele lat odciśnie swój ślad na uczestniczących w wydarzeniu artystach i tworzonej przez nich sztuce/antysztuce. O skutkach zniszczenia pewnego fortepianu pisze Klaudia Rachubińska.

Stokfiszewski: Ponad życie

Nietoperz Kornéla Mundruczó produkuje sprzeczne
sygnały, jakby zależało mu na dezorientacji widza. Ale po co? Po to, by wymóc na nim
osobistą odpowiedź na pytanie,
co jest wartością wyższą – życie czy wolność decydowania o nim. Recenzja Igora Stokfiszewskiego.

Majmurek: Potrzebna dezOrientacja

W czasach, gdy za sprawą telewizyjnych wiadomości o protestach przeciw filmom „obrażającym proroka Mahometa” orientalistyczne stereotypy na powrót stają się odruchowym sposobem myślenia o Bliskim Wschodzie, warto poddać się dezOrientacji. O wystawie Waela Shawky’ego w berlińskim KunstWerke pisze Jakub Majmurek.