Urodzić się na Kaszubach w czepku to prawdziwy niefart, podobnie jak z zębami
Wampiry, jak się do nich dobrze podejdzie, nie zrobią ci żadnej krzywdy, ale fanatyzm religijny poniszczył co najmniej kilka kaszubskich psychik.
Wampiry, jak się do nich dobrze podejdzie, nie zrobią ci żadnej krzywdy, ale fanatyzm religijny poniszczył co najmniej kilka kaszubskich psychik.
Piotr Pacześniak przenosi romantyczny konflikt arystokracji z rewolucjonistami w rzeczywistość współczesnych oligarchów. Spektakl w Teatrze Polskim w Poznaniu pokazuje, że apokalipsa dzieje się dziś.
Nie możemy nikomu zabraniać pisania o ukraińskiej wojnie. I bardzo dobrze, że zrobił to właśnie Twardoch, pierwszorzędny polski prozaik – mówi badaczka, pisarka i założycielka Klubu Literackiego „Po sąsiedzku”.
Z jednej strony śmichy-chichy, rozkosze dekadencji, ale z drugiej smutek schyłkowej epoki i jej okrucieństwo, no i Ojczyzna ukochana nie do uratowania. Co byście odpowiedzieli na pytanie: „gdzie, chamie, schowałeś brylant?”, gdyby właśnie obdzierano was żywcem ze skóry? No właśnie!
Nasza wiedza o Jemenie sprowadza się zazwyczaj do tego, że są tam jacyś Huti, którzy biegają w klapkach po górach i grają na nosie Saudom i Amerykanom. Buszra Al-Maktari pomija zawiłości polityczne i historyczne, dlatego może ją zrozumieć każdy czytelnik na Zachodzie.
Serial sprzed 20 lat o poszukiwaniu znaczenia i sprawczości w walącym się w gruzy świecie w 2026 roku przynosi katharsis i ukojenie.
Faszyzm jest ideą erotyzującą władzę: można spojrzeć na wodza czy wódzkę i zachłysnąć się ich blaskiem, bo zwycięzcy są piękni, nieskalani i zupełnie biali – mówi artystka wizualna Ania Nowak.
Nikt nie jest dokładnie takim, jakim postrzegają go inni. To nie znaczy, że kryjemy jakieś mroczne tajemnice, po prostu każdy jest mikrokosmosem swoich emocji, doświadczeń, pamięci i nie da się tego słowami dokładnie przekazać, nawet jeśli ktoś chciałby tego słuchać.
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni miał być okazją, by zobaczyć, co polskie kino mówi dziś o Polsce. Tymczasem wojny w Ukrainie prawie nie było, podobnie jak lęku przed Rosją czy doświadczenia życia w państwie frontowym. Zamiast tego kino wraca do stalinizmu i PRL-u albo ucieka w przyszłość.
Współczesne adaptacje „Lalki” mogłyby pokazać, jak dwuznaczne są rosyjskie koneksje Wokulskiego w sposób, w jaki nie mógł tego zrobić Prus. Ale bronią się i bez rozwinięcia tego wątku.