Czy Primavera Sound zmienia Barcelonę? Festiwal, turystyka i konflikt o miasto
Dla uczestników to wyjątkowe wydarzenie, ale Primavera Sound jest także częścią większej debaty o tym, jak zmienia się miasto.
Dla uczestników to wyjątkowe wydarzenie, ale Primavera Sound jest także częścią większej debaty o tym, jak zmienia się miasto.
Wiadomo, że wszyscy artyści czytają recenzje i rozmawiają o nich. Z odpowiadania na nie mogłaby wyjść świetna dyskusja – jak artyści myślą o krytykach i o tym, co piszą. Obie strony mogłyby się czegoś nauczyć.
Pytanie o kurierów nie jest pytaniem o jedną grupę zawodową. To pytanie o granice systemu, w którym odpowiedzialność, koszty zdrowotne, społeczne i organizacyjne systematycznie przesuwają się w dół, a władza i zyski płyną w górę.
Mężczyźni są pogardzającymi kobietami mizoginami, ale wciąż oczekują od kobiet matczynej troski i opieki. Strategia kobiet to zatrudnić się na chwilę, znaleźć dobrego męża i zajść w ciążę, niekoniecznie w tej kolejności. Tak, jesteśmy w Tokio.
Kiedy ludzie nie chcą wiedzieć co się dzieje na świecie, kiedy słyszę „och, jesteśmy już zmęczeni tymi tematami”, to dla mnie przerażające. Ale trudno, trzeba walczyć dalej, nawet jeśli brakuje sił – mówi artystka Palina Dabravoĺskaja.
„Faszyzm zwykle zaczyna się od strachu, a kończy nienawiścią”. Kinga Dunin czyta norweską klasykę sprzed 50 lat, opowiadania niesamowite argentyńskiej pisarki i nowe wydanie „Wielkiej trwogi” Marcina Zaremby.
Hitler miał Leni Riefenstahl, włoski faszyzm futurystów, skrajna prawica spod znaku Elona Muska ma tylko Uwe Bolla.
Na tle represji wobec punków sytuacja metalowców była łagodniejsza. Dopiero pod koniec lat 80. pojawiło się większe zainteresowanie subkulturą – głównie w kontekście paniki moralnej wokół satanizmu i „czarnych mszy”.
Ataki Jana Klaty i Pawła Demirskiego na recenzentów swoich dokonań pokazują, że założenie osobnego medium, w którym artyści krytykowaliby krytyków, mogłoby przynieść środowisku teatralnemu wiele korzyści.
Już się szykujemy, żeby z radości klasnąć w dłonie i krzyknąć, że, och, kolejna młoda dusza została uratowana, chwalmy Pana i Państwo! A wtedy Dickinson funduje nam zabójczy drift w fabule.