Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Przekaż Przekaż

„STOP barbarzyńcom!”. Polki walczą z zakazem aborcji

Tak wygląda protest w czasie pandemii.

Walka

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie i posłanki będą głosować nad przyjęciem do procedowania lub odrzuceniem projektu „Zatrzymaj aborcję”, który zakłada zniesienie jednej z trzech możliwości legalnego przerwania ciąży, a dokładniej – przesłanki embriopatologicznej. Autorką zmiany przepisów, które dziś należą do jednych z najbardziej restrykcyjnych w Europie, jest znana ultrakonserwatywna działaczka antyaborcyjna i założycielka Fundacji Życie i Rodzina – Kaja Godek.

W harmonogramie obrad parlamentu na 15 kwietnia znalazło się także pierwsze czytanie ustawy „Stop pedofilii”, której autorami są fundamentaliści religijni z Ordo Iuris. Celem projektu jest zakaz prowadzenia edukacji seksualnej w polskich szkołach pod groźbą kar pozbawienia wolności. Obie ustawy budzą ogromny sprzeciw społeczny, jednak ze względu na trwającą epidemię koronawirusa, Polki i Polacy nie mogą organizować zgromadzeń.

 

Przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem zachęcają jednak do tego, by swój sprzeciw wyrażać na inne sposoby. Dziś cała Polska na przekór pandemii, ale w ramach obowiązującego prawa protestuje więc na balkonach, w kolejkach do sklepów, samochodach i na rowerach. „Wiemy, że jest pandemia. Jesteśmy rozsądnymi ludźmi, a działania, które Wam proponujemy, dostosowujemy do obecnej sytuacji” – czytamy na facebookowej stronie wydarzenia zatytułowanego „STOP barbarzyńcom!”, w którym udział zaznaczyło blisko 20 tys. przeciwników i przeciwniczek aborcyjnych obostrzeń oraz kar dla edukatorów seksualnych.

Czytaj takżeWybuchła pandemia? Zakażmy aborcji!Paulina Januszewska

W ramach protestu można przykleić w oknie plakat z hasłem „Odrzuć projekt Godek”, wywiesić parasolkę (symbol wielkiej demonstracji Polek przeciwko zaostrzeniu aborcji w 2016 r.) na balkonie, pójść z transparentem po zakupy albo walczyć wirtualnie, wysyłając apele do polityków i polityczek z prośbą o odrzucenie ustaw. „Działamy! Działacie! Od Tarnowa po Węgorzewo, od Szczecina po Rybnik! Bo #ToJestWojna #PiekłoKobiet #PolskiePiekło” – piszą organizatorki akcji.

 

W Warszawie odbył się protest samochodowy, za sprawą którego demonstranci i demonstrantki zablokowali ruch w centrum miasta – na rondzie Dmowskiego. Wśród manifestujących byli także rowerzyści i rowerzystki, trzymające transparenty i plakaty OSK. „Wyjeżdżamy w ważnych, życiowych sprawach! Mamy konieczną dla życia potrzebę godności, wolności i powiedzenia #PiSOFF w sprawie absurdalnych projektów procedowanych w przyszłym tygodniu w Sejmie – zakazu aborcji i zakazu edukacji seksualnej. Na szczęście nie ma w Polsce stanu nadzwyczajnego, na którym mogłyby być oparte jakieś restrykcje! Ufff. WON Z TYMI POMYSŁAMI” – przekonują organizatorki demonstracji w stolicy. Nam udało się dotrzeć na miejsce. Tak wygląda protest w czasach zarazy:

FOTORELACJA MONIKI BRYK