Kraj

Iwański: Prekariusze mogą należeć do związków!

To świetny wyrok Trybunału. Teraz musimy go obronić.

Stała się dziś rzecz jeszcze niedawno nie do wyobrażenia – Trybunał Konstytucyjny uchylił przepisy uniemożliwiające zrzeszanie się w związkach zawodowych osobom bez umów o pracę.

Jak wskazał przewodniczący składu orzekającego prof. Marek Rzepliński, Trybunał kierował się rozumieniem terminu pracownik zawartym w Konstytucji, uznając je w naturalny sposób za nadrzędne wobec zawężonej definicji z ustawy o związkach zawodowych. Trybunał przychylił się tym samym do wniosku OPZZ, w którym związkowcy domagali się zniesienia ograniczeń zawartych w art. 2 ustawy o związkach zawodowych, gdzie wymienione są osoby mogące korzystać z prawa do zrzeszania się w związkach. Tylko w przypadku osób odbywających służbę zastępczą Trybunał podtrzymał istniejącą regulację.

Związki jak powietrze

W 2011 roku OPZZ złożyła skargę do Międzynarodowej Organizacji Pracy, wskazując na niezgodność polskich przepisów z umowami międzynarodowymi – rozstrzygnięcie MOP potwierdziło, że związkowcy mają rację. Dziś rozstrzygnięty wniosek leżał w Trybunale Konstytucyjnym trzy lata.

Niestety jest też smutna wiadomość: wdrożenie w życie dzisiejszego wyroku Trybunału może szybko nie nastąpić. Decyzja zależy od strony rządowej, która już deklaruje swoistą obstrukcję (chce najpierw przegłosować nową ustawę o Radzie Dialogu Społecznego).

Nie możemy pozwolić, żeby realizacja tego wyroku trwała dłużej niż niezbędne legislacyjne minimum.

Polska potrzebuje związków zawodowych jak powietrza. Potrzebuje małych, bezkompromisowych organizacji i wielkich central, które mają siłę walczyć o sprawy wymagające większego zaangażowania. Potrzebuje odtworzenia symetrii w relacjach pracownik – pracodawca. Wszyscy mamy prawo do identyfikacji i organizacji na podstawie doświadczanych na co dzień kwestii socjalnych i pracowniczych – a szczególnie ci, którzy myślą, że ich faktycznym problemem są JOW-y czy żołnierze wyklęci. I na tym budują swój sprzeciw, z wiadomym skutkiem.

Razem w obronie wyroku Trybunału

Kilkanaście dni temu odbyła się w warszawie demonstracja „My prekariat”. Dzisiejszy wyrok nie byłby możliwy bez zaangażowania OPZZ i Solidarności, które jako wielkie związki dysponowały środkami umożliwiającymi przeprowadzenie dość długiej procedury. To ich wielka zasługa i niezależnie od wszystkiego, co można powiedzieć na temat wielkich central, to należy im serdecznie pogratulować.

Uzwiązkowienie prekariuszy, zarówno tych oczywistych, bo pracujących na śmieciówkach czy w agencjach pracy, jak i tych, którzy jako samozatrudnieni dopiero rozpoznają swoją sytuację, to największe wyzwanie dla wszystkich pracujących.

To temat, który powinien zjednoczyć wszystkich związkowców w obywatelskim żądaniu realizacji dzisiejszego wyroku.

Tylko w ten sposób możemy wymóc na rządzie szybką nowelizację ustawy o związkach zawodowych.

Jest jeszcze aspekt dzisiejszej decyzji: otóż zatwierdzona ostatnio zmiana ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, osłabiająca m.in. transparentność rozpraw i obniżająca wymogi stawiane kandydatom na sędziów, powoduje, że może to być jednoz ostatnich tak ważnych orzeczeń tego ciała. Boję się pomyśleć, jak wyglądałby wyrok, gdyby ta sama sprawa rozpatrywana była na przykład za rok.

Prekariusze, związkowcy, pracownicy etatowi, studenci, pracownicy agencyjny, artyści, freelancerzy, samozatrudnieni – to chyba jedyny moment kiedy wszyscy razem powinniśmy stanąć w obronie swoich praw i wyroku Trybunału.

Piszę te słowa wyłącznie w swoim imieniu – ale chyba czas na wspólną demonstrację?

Czytaj także:
Igor Stokfiszewski: My, prekariat
Mikołaj Iwański: Podręczny słownik zwrotów prekarnych

**Dziennik Opinii nr 153/2015 (937)

Bio

Mikołaj Iwański

| Ekonomista
Mikołaj Iwański – doktor nauk ekonomicznych, absolwent filozofii Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Kierownik Zakładu Historii i Teorii Sztuki, Wydział Malarstwa i Nowych Mediów na Akademii Sztuki w Szczecinie.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.