Felieton

Panie Kaczyński, pani Pawłowicz, nie lękajcie się Vegi

kaczynski-vega

Patryk Vega kończy nowy film. Tym razem będzie to opowieść o polityce. Prace nad filmem wciąż trwają, ale kampania reklamowa już ruszyła. Biorą w niej udział Krystyna Pawłowicz, Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki.

Vega kocha skandale. Ma niezłego nosa do tematów i kiedy opowiada o systemie ochrony zdrowia czy kiedy obsadza w swoich filmach kobiety, jest to efekt dobrego rozeznania w tym, co akurat może zażreć. Z lekarzami, szpitalami i niewydolnością systemu opieki zdrowotnej każdy z nas miał kiedyś do czynienia. Vega zebrał te wszystkie anegdoty, historie i pokazał patologie systemu. Kiedy się okazało, że do kina chodzą w większości kobiety i że siła kobiet to temat na czasie, Vega i po niego sięgnął. Na fali popularności kryminałów nakręcił kryminał. Zawsze z sukcesem. Przynajmniej frekwencyjnym, bo artystycznym to już nie bardzo.

Kino-polo, czyli co takiego Patryk Vega wie o Polakach?

Film Polityka Vega zapowiada, pokazując wyraźnie ten opisany wyżej schemat: „Polskie społeczeństwo jest tak podzielone, że rodziny kłócą się przy stole wigilijnym, co oznacza, że dziś nie ma bardziej kontrowersyjnego tematu. Musiałem się za niego zabrać” – wyjaśnia.

Filmy Vegi to rozrywka. Na bogato. I jak każdej porządnej komercyjnej rozrywce trzeba jej pomóc dobrą reklamą.

Kiedy tylko informacja, że tym razem Vega robi film o politykach, pojawiła się w mediach, na Twitterze zareagowała Krystyna Pawłowicz, pisząc, że film ma „ustawić” wynik wyborów. Vega nie czekał długo. Odpowiedział filmikiem, w którym zwraca się do posłanki „pani Krysiu”, przesyła pozdrowienia i pokazuje fragment filmu. Fragment, w którym z mównicy sejmowej wydziera się kobieta ustylizowana na Pawłowicz.

Odpowiedź Patryka Vegi z pozdrowieniami dla Krystyny Pawłowicz

Odpowiedź Patryka Vegi z pozdrowieniami dla Krystyny Pawłowicz 👋🏻

Opublikowany przez Patryk Vega Czwartek, 13 czerwca 2019

To krótki fragmencik, więc nie da się na jego podstawie wyrokować o filmie. Na razie zapowiada się pełnometrażowe Ucho prezesa. Postaci stylizowane na znanych polityków i obsadzone w scenach przypominających najbardziej znane słowa czy gesty, które zapamiętaliśmy z życia publicznego. U Vegi z mównicy sejmowej przemawia posłanka Piotrowicz. Jak powiedziała grająca ją Iwona Bielska, to rola mała, wręcz epizodyczna.

Rozmowa z Bielską jest ciekawa, bo aktorka zaprzecza informacjom, że aktorzy nie dostali do przeczytania całego scenariusza. „Ja dostałam cały tekst – mówi. – Nie podpisywałam kontraktu na milczenie. Zawsze przy filmach Patryka obowiązywała umowa koleżeńska, że nie opowiadamy na prawo i lewo, o czym będzie film, tak też było i teraz”.

Tymczasem w cytowanym wyżej wywiadzie Vega mówi: „Każdy, kto dostał scenariusz, musiał podpisać lojalkę. Mało było takich osób, które czytały całość. Nawet aktorzy dostawali tylko swoje fragmenty”. Kłamczuszek.

Dalej jest jeszcze lepiej – dziennikarz pyta: „Patryk Vega zapowiada jednak, że film Polityka zmieni wynik wyborów. Pani się z tym zgadza?”. Aktorka odpowiada: „Nie. Sądzę, że nie będzie miał wpływu, tak jak film Sekielskich nie miał wpływu na nic”.

Vega mówił, że naciskano go, żeby przeniósł premierę na czas po jesiennych wyborach. Nie zrobił tego. Ma to być dowód na jego bezkompromisowość. Ale jest to też, nie oszukujmy się, zabieg marketingowy. Jeśli o filmie zacznie się mówić, że zagraża partii rządzącej, zacznie się atakowanie go. O Krystynie Pawłowicz już wspominałam. Głos zabrał też sam Jarosław Kaczyński.

„Mamy do czynienia z coraz wyraźniej pokazywanym – pewnie państwo słyszeli o zapowiedziach filmu Vegi – hejtem czy przygotowaniem do takiego wielkiego hejtu, wielkiego ataku, na zasadzie, że nie liczą się żadne fakty albo są wykorzystywane w sposób instrumentalny do uogólnień, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością” – mówił.

Vedze tylko w to graj. Prezesowi, podobnie jak wcześniej posłance Pawłowicz, przesłał wiadomość wideo. Różnica jest taka, że do prezesa nie mówił „panie Jareczku”. Mówił: „Dzień dobry, panie prezesie. Tak, macie się czego bać, bo, jak sam pan powiedział, politycy nie są aniołami, i ja to właśnie pokazuję w moim filmie”.

Odpowiedź Patryka Vegi dla Jarosława Kaczyńskiego.

Odpowiedź Patryka Vegi dla Jarosława Kaczyńskiego.

Opublikowany przez Patryk Vega Niedziela, 16 czerwca 2019

W tym samym wideo Vega mówi, że prezes widać wnikliwie zapoznał się ze scenariuszem filmu Polityka (przy każdej okazji reżyser powtarza tytuł, bo jak reklama, to ludzie muszą zapamiętać, jaki produkt jest reklamowany). Vega dodaje, że scenariusz jego filmu został „wykradziony”. Tzn. tak mówi w filmiku zrobionym dla prezesa Kaczyńskiego, bo we wcześniejszym wywiadzie mówił: „Niestety, scenariusz na etapie zdjęć wyciekł i dotarł do ludzi z obszaru polityki”. No to „wykradziony” czy „wyciekł”? Czy może znowu kłamczuszek?

Kolejnym politykiem, którego Vega włączył do swojej kampanii, jest premier Morawiecki. Na zjeździe klubów „Gazety Polskiej” skrytykował on „środowisko aktorów”, zarzucając mu, że nie rozumie „polskiej racji stanu” i „gardzi społeczeństwem”. I ta wypowiedź doczekała się odpowiedzi reżysera, w której znów pokazał fragment filmu – ze słynną frazą Morawieckiego o misce ryżu. Po każdej takiej wypowiedzi Vegi w mediach roi się od doniesień w stylu „wiemy, kto zagra polityka X”. Machina reklamowa działa.

Patryk Vega odpowiada premierowi Morawieckiemu.

Patryk Vega odpowiada premierowi Morawieckiemu.

Opublikowany przez Patryk Vega Poniedziałek, 17 czerwca 2019

Film Patryka Vegi na pewno narobi zamieszania. Jak wspomniałam, reżyser z niezłą intuicją wybrał temat. Zobaczymy, czy rzeczywiście, tak jak zapowiada, dowiemy się o politykach czegoś, czego dotąd nie wiedzieliśmy. Vega mówił o dokumentacji, którą prowadził 18 miesięcy, o rozmowach z ludźmi ze środka polityki. Oczekiwania mogą więc być ogromne. Jeśli jednak ktoś pamięta Botoks, wie, że te zapowiedzi głębokiego wniknięcia w opisywany świat to też marketing. Wszystko, co zobaczyliśmy w Botoksie, można było przeczytać w dostępnych powszechnie mediach. Coś mi mówi, że teraz będzie podobnie. Ale chętnie dam się zaskoczyć.

Chciałyście kobiet w filmie, no to je macie [Dunin i Wiśniewska o „Botoksie” Vegi]

Czy PiS powinien się bać filmu Patryka Vegi? Niespecjalnie. Tak, ten film obejrzy sporo ludzi. Ale czy będą to wyborcy PiS, którzy po wyjściu z kina stwierdzą: „O kurde, nie wiedziałam, że ci politycy to tacy niefajni są”? Wątpliwe.

Jeśli Vedze uda się grzać atmosferę, opozycja gotowa pomyśleć, że film wygra za nią wybory (podobne nadzieje wiązano z filmem Sekielskich i co?). A jeśli opozycja tak pomyśli, to gotowa odpuścić kampanię i wtedy Kaczyński może spać spokojnie. I jeszcze powinien Vedze w podziękowaniu bombonierkę wysłać.

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynowała działania Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna". Współautorka książki "Współpraca. Przewodnik dla dzieci".

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.