W „Domu dobrym” widać słabości późnego Smarzowskiego, ale to film dobry i ważny
To, jak przekonująco Smarzowski pokazał koszmar przemocowej relacji pozwala zapomnieć o pewnej słabości diagnostycznej warstwy jego najnowszego dzieła.
To, jak przekonująco Smarzowski pokazał koszmar przemocowej relacji pozwala zapomnieć o pewnej słabości diagnostycznej warstwy jego najnowszego dzieła.
Partia Razem dała do zrozumienia, że niespecjalnie ufa polskim sądom. Trudno powiedzieć, na ile zrobiła to świadomie i czy zdawała sobie sprawę, gdzie w sporze o stan wymiaru sprawiedliwości w Polsce lokuje ją ten głos.
O tym, jak instytucja zakorzeniona w robotniczym mieście buduje program na pograniczu sztuki i polityki społecznej, opowiada dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi.
Jeśli mu się uda, może to radykalnie zmienić sytuację lewicy w Ameryce. Jeśli poniesie klęskę, zostanie to wykorzystane, by spróbować całkowicie zmarginalizować lewicę w ramach Partii Demokratycznej.
W tle tych wszystkich historii widać cały przegląd patologii brytyjskiej rzeczywistości. Już pierwszy sezon „Kulawych koni” pokazuje problem skrajnej prawicy, gotowej sięgać nie tylko po rasistowski język, ale i bezpośrednią przemoc.
Catherine Connolly reprezentuje praktycznie niewystępujący u nas polityczny gatunek lewicowej eurosceptyczki, kontestującej europejski projekt z lewa, zarzucając Unii „deficyty demokracji” i „neoliberalny charakter”.
…a PiS nie od lepszej. Żadna z dwóch największych partii nie pokazała pomysłu na wyjście z własnego politycznego kryzysu.
PiS w tej sprawie miał po prostu rację. 10 lat, jakie ma zdolny zapewnić sobie reelekcję prezydent lub prezydentka miasta, to naprawdę dość czasu, by zrealizować ambitny program.
O ile w Polsce dotarcie z lewicowym przekazem do młodych wyborców jest trudne, to w Czechach i na Słowacji okazuje się to jak dotąd po prostu niemożliwe.
O przyszłości partii Razem, tym, czy „Razem zawsze osobno” i strategiach polskiej lewicy opowiada Adrian Zandberg.