Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Przekaż Przekaż

Homofobiczny PESEL pokonał Koalicję Obywatelską

Czyha na Polaka. Nie oszczędzi Polki. Wstrzyma procedury. Silniejszy niż trybunały, mocniejszy niż Rafał Trzaskowski. Kładzie na łopatki KO i geja. Oto wszechmocny numer PESEL.

Walka
Serce
Celnie!

3

Miało być pięknie i tęczowo. TSUE zobowiązał Polskę do wzięcia się w garść i dokonania transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą, a linię trybunału wsparł precedensowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. Może nie jest to równoznaczne z zawieraniem małżeństwa w Polsce, ale przeniesienie treści zagranicznego dokumentu do polskiego rejestru to zawsze coś. Społeczność LGBTQ+ popędziła do Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, do którego wpłynęło 13 spraw.

I po co to wszystko?

Wydawało się, że to idealny moment na minimalne rozszczelnienie prawa, bo decyzja o dokonaniu transkrypcji skutkowałaby możliwością zarejestrowania małżeństwa w RSC, a to oznaczałoby widoczność w systemie. Trudno to uznać za rewolucję. Nie może być też mowy o uznaniu według polskiego prawa małżeństw jednopłciowych.

Czytaj także Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+? Przemysław Stefaniak rozmawia z Anią Mazurczak

Chodzi tylko i aż o zarejestrowanie faktu, że gdzieś poza Polską do małżeństwa doszło, a żona z żoną istnieją i mają na to dowód w urzędzie. Może to małe zwycięstwo, bo tylko dla tych, których stać na śmigniecie na ślub do Berlina, Kopenhagi czy Brukseli, ale w niektórych sprawach nieporażka to już rodzaj wygranej. Geje już szykowali się do poloneza.

A potem wjechał Urząd Stanu Cywilnego w Warszawie i wcisnął LGBTQ+ z powrotem do słoja. Rozszczelnienia nie będzie. Postępowanie zostało zawieszone do momentu zmian legislacyjnych, a więc, jak zauważają Anton Ambroziak i Angelika Pitoń z OKO.Press, na wieczność.

Powodem mają być „problemy techniczne”, czyli niesforne rubryki „kobieta” i „mężczyzna”, a do tego jeszcze podstępny PESEL (na dziesiątej pozycji kodowana jest płeć, parzysta cyfra oznacza „kobietę”, a nieparzysta – „mężczyznę”), który ma tyle wspólnego z płcią, co oznaczenia na publicznych toaletach.

Czytaj także Osoby LGBT+ nie potrzebują waszej litości Paulina Januszewska

I po sprawie. Bo czyja to wina, że formularze wymagają oznaczenia płci małżonków, tory są złe, a transkrypcje aktów małżeństw nie obejmują 10 proc. społeczeństwa? W internecie krzyczą, że to wina Trzaskowskiego, a na pewno rządu, bo jeśli nie powstaną wytyczne działań dla urzędów, to transkrypcje też się nie pojawią. Gdyby Warszawa przeprowadziła procedurę, to inne miasta poszłyby za nią i to byłby znacznie bardziej przydatny precedens niż faza na labubu, goguma latte i koncept talerzykowy.

Drama gęstnieje, czyli wycieczka po internecie

Media ścigają się z doniesieniami, queery się denerwują, szykuje się protest, Trzaskowski został wyklęty przez fundację Parada Równości, odrzucają go z roli patrona na paradzie… A nie, stop, to jednak nie jest oficjalny statement fundacji, to fake konto, które się pod nią podszywa. Wlatuje sprostowanie, nastroje – bojowe, fundacja tłumaczy, że patronat Rafała może i trudny, ale przynajmniej daje szansę na przestrzeń i widoczność, wszechmocny PESEL is chilling in the background.

W całej zabawie nie chodzi tak naprawdę o „przeszkody techniczne”, a o przeszkody symboliczne. Chyba że wyjdziemy z założenia, że PESEL nienawidzi gejów. Ale nawet jeśli przekonamy ciąg cyfr do bratania się z queerami, zaraz z worka wypadną inne „problemy”, które w przekazach medialnych urastają do rangi bossów, z którymi nie wiadomo kto miałby podjąć walkę.

Tymczasem PESEL luźniutko

Kto by pomyślał, że cyfry będą tak wszechmocne? Czy Andrzej Targowski, inicjator systemu PESEL, mógł się spodziewać, że część jego identyfikującej i porządkującej „rewolucji informatycznej” zmieni się w przeszkodę? Gdyby nie to, że w PESEL-u zawiera się informacja o płci, wszystko z pewnością byłoby piękne, proste i bezkonfliktowe. I co zrobić? Chyba nic, poza zauważeniem, że w przyszłym roku PESEL będzie świętował 50. urodziny, a to skłania do refleksji o czasie. Nie tylko mnie, ale też osoby komentujące sprawę na platformach społecznościowych.

„Mam 40 lat, 16 lat jestem z moją żoną (mamy niemiecki ślub)” – pisze pewna pani na Facebooku, która, jak podkreśla, pracuje i rozlicza podatki w Polsce. – „Czy oni czekają aż umrę?”.

Czytaj także Indie: Nowa ustawa wymazuje osoby transpłciowe. „To kontynuacja projektu kolonialnego” N. Zajączkowska rozmawia z Harish Iyer

Niewykluczone. 21 kwietnia Rafał Trzaskowski ogłasza na Facebooku: „(…) Właśnie pracujemy nad tym, jak skutecznie wykonać ten wyrok w sensie technicznym, jak najszybciej po zwrocie akt z NSA (kiedy to nastąpi – nie jest zależne od nas)”.

Szok, niedowierzanie – jednak można

Na szczęście znacznie więcej werwy i sprawczości ma stowarzyszenie Homokomando, które, zgodnie z nazwą, niczym oddział specjalny wjechało w internet na sygnale z procedurą, będącą praktyczną instrukcją postępowania ws. transkrypcji jednopłciowych aktów małżeństwa. Według niej „istnieją dwa techniczne sposoby wprowadzenia danych aktu małżeństwa jednopłciowego do Systemu Rejestrów Państwowych:

1. Wprowadzenie formularzu aktu małżeństwa z danymi obu małżonków bez podawania ich numerów PESEL;
2. Wprowadzenie dwóch formularzy aktu małżeństwa, każdy z nich tylko z numerem PESEL jednego z małżonków”.

Dlaczego to zadziała? Jak czytamy w przewodniku przygotowanym przez Linusa Lewandowskiego, „technicznie wykonanie tego jest możliwe przez pominięcie numerów PESEL osób (podstawa: rozporządzenie o wzorach aktów w kontekście braku konieczności ich podawania, i odpowiedź Ministerstwa Cyfryzacji w kontekście praktycznym działania systemu)”.

Czy Polska runie pod ciężarem transkrypcji?

Wyobrażam sobie, jak politycy i polityczki, dorośli ludzie, błądzą wzrokiem, przerzucają się tematem, aż w końcu ktoś upycha go kolanem pod dywan, gdy do pokoju wbiega PESEL. Uspokaja: – Spoko, zrzućcie winę na mnie, ja to uniosę. Ej, a co z dziećmi lesbijek?

W tej hipotetycznej scenie zadał słuszne pytanie, bo może dawno nikt się tym nie chwalił, ale unieważnianie małżeństw jednopłciowych to nie jedyna moc PESEL-u. W 2020 roku sprawił, że dziecko zniknęło, a raczej nigdy nie zaistniało. Nawiązuję tu do historii Victora, syna dwóch lesbijek, któremu państwo nie zezwoliło na wydanie dowodu osobistego i przypisanie numeru PESEL.

I tak spotkamy się przy urnach

Tak naprawdę to nie ma znaczenia, bo przecież od początku nie chodzi o technikalia. Sprawa jest znacznie mniej fantazyjna: transkrypcja wydaje się trudna, bo nie opłaca się politycznie. KO nie widzi w elgiebetach grupy, o którą warto zabiegać. To zaskakujące, bo według raportu IPSOS z 2024 roku w Polsce jest niemal cztery miliony osób LGBTQ+, a one mają swoje rodziny i przyjaciół, więc to już porządny elektorat. KO liczy jednak na to, że gdy nadejdą wybory, postraszy rządami skrajnej prawicy, a zlepione ze strachu żebrogłosy wpadną i tak. Do tej pory się udawało.

Here we go again

Ta walka ma długą historię. Niech za argument posłuży tekst Witolda Mrozka napisany w 2012 roku, tuż po odrzuceniu przez Sejm ustawy o związkach partnerskich. Autor wspomina, jak to „znów się nie udało”, bo już w 2005 roku, z inicjatywy prof. Marii Szyszkowskiej, senatorki SLD, powstał pierwszy projekt o związkach jednopłciowych. Miałam wtedy siedem lat. W rytmie całej przepychanki zdążyłam trzy razy się zestarzeć, a związków partnerskich jak nie było, tak nie ma. A teraz jesteśmy dalej niż kiedykolwiek – walczymy o ochłap, bare minimum of bare minimum.

No nic, może w 2043 roku będzie lepiej. Albo w 2047. Szczególnie jeśli KO znów złapie nas dobrze znaną metodą na „tym razem ogarniemy, zaufaj mi, stara, bo jak nie, to przyjdzie Konfederata i nas zje”.

A dla tych, którzy przestają w to wierzyć, zbliża się świetna okazja, by to zaprezentować. 25 kwietnia o 14:00 przed Kancelarią Premiera odbędzie się protest w sprawie realizacji wyroku TSUE.

Komentarze

Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.

Zaloguj się, aby skomentować
0 komentarzy
Komentarze w treści
Zobacz wszystkie
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x