Przed głosowaniem wotum zaufania: Tusk musi odejść
Zwlekanie z podejmowaniem trudnych decyzji kończy się zwykle fatalnie. Dlatego w ramach rekonstrukcji rządu Tusk powinien w pierwszej kolejności zdymisjonować samego siebie.
Zwlekanie z podejmowaniem trudnych decyzji kończy się zwykle fatalnie. Dlatego w ramach rekonstrukcji rządu Tusk powinien w pierwszej kolejności zdymisjonować samego siebie.
Zandberg jest dziś wizerunkowo tam, gdzie Hołownia był 18 miesięcy temu. Status politycznego sigmy łatwiej jednak zyskać niż utrzymać, zwłaszcza przez ponad dwa lata.
PiS i PO mają wspólny cel: wszystko, co realnie lewicowe i potencjalnie zagrażające prawicowej hegemonii, musi zostać zduszone w zarodku.
Jeśli Kanał Zero nie straci do następnych wyborów, to w 2027 roku prawica będzie miała bardzo korzystny dla siebie krajobraz medialny.
Obecny skręt w prawo jest głównie symboliczny. Faceci chcą się ponapinać, a części kobiet znów spodobało się romantyzowanie tradycyjnego modelu rodziny. W swoich poglądach szczegółowych liberalizują się z każdym rokiem.
Zamiast własnego przekazu – bezpieczne ogólniki. „Będę wychodził z inicjatywami”, „naprawię system sprawiedliwości”. Brzmi lepiej niż „nic bym nie zmienił”, ale to wciąż nie są słowa, które porwą miliony.
„Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał” – to chyba motto premiera, nieustannie mnożącego obietnice, z których nie potrafi się wywiązać.
Gdy już sobie wyjaśnimy, co jest prawdą, a co było kampanijną fikcją, anty-PiS może zacząć myśleć nad tym, w jaki sposób utrzymać władzę.
Trzaskowski dawał przynajmniej teoretyczną szansę na to, że coś może się zmienić na lepsze w Polsce dla kobiet czy społeczności LGBT+ w tej dekadzie. Wygrana Nawrockiego ją ostatecznie zamyka.
Exit poll pracowni Ipsos mówi, że Rafał Trzaskowski dostał 50,3 proc., a Karol Nawrocki 49,7 proc. głosów. Obaj kandydaci nie mogą spać spokojnie, ale obaj dziękują i są przekonani, że świetnie im poszło.