7 kłamstw rządu Meloni na temat imigrantów [korespondencja z Włoch]
Nowy włoski rząd ogłasza sukcesy w walce z nielegalną imigracją, choć tak naprawdę jedynie przedłuża cierpienia osób przybywających do kraju.
Nowy włoski rząd ogłasza sukcesy w walce z nielegalną imigracją, choć tak naprawdę jedynie przedłuża cierpienia osób przybywających do kraju.
Nie wystarczy po prostu okazać sympatię czy wyrazić solidarność z irańskimi protestującymi, jak gdyby należały one do jakiejś odległej, egzotycznej kultury. Wszystkie te relatywistyczne dyrdymały na temat kulturowej odrębności i wrażliwości nie mają teraz sensu.
W szpitalu psychiatrycznym w Gorycji, gdzie rozebrano mur oddzielający tę instytucję od miasta, zdarzyło się coś, co można by nazwać utopią wcieloną. Fragment książki Jerzego Jarniewicza „Bunt wizjonerów”.
Wątpliwe jest, żeby prawicowa koalicja zdołała rozwiązać trapiące kraj problemy społeczne, skoro najważniejsza jest dla niej walka z wyimaginowanymi zagrożeniami w rodzaju „lobby LGBT”.
25 września 2022 roku skrajnie prawicowi Bracia Włosi, spadkobiercy neofaszystowskiego MSI, odnieśli zwycięstwo w wyborach parlamentarnych we Włoszech.
Sport jako sposób na walkę z dewiacjami to przykład przywiązania Meloni do tradycji: przecież już Mussolini łożył na stadiony, przekonany, że sport będzie krzewił ducha jedności faszystowskiego narodu.
Już za miesiąc we Włoszech odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne. Największe szanse, nieco ponad miesiąc przed 100. rocznicą marszu na Rzym, ma ugrupowanie nawiązujące do tradycji neofaszystowskich, a zmiana ordynacji zmniejsza szanse rozdrobnionej konkurencji.
W parlamencie nie ma stabilnej większości rządowej i Włochom grożą przyspieszone wybory parlamentarne. Z tych zwycięsko może wyjść skrajna prawica.
Wydawało się, że najgorsze już za Italią. Aż Putin napada na Ukrainę i wybucha kryzys inflacyjny.
Chociaż prawo aborcyjne we Włoszech należy do liberalnych, to przerwanie ciąży jest dla wielu Włoszek bardzo utrudnione. Główny problem stanowi istnienie klauzuli sumienia, umożliwiającej odmowę wykonania zabiegu. Korzysta z niej blisko 70 proc. lekarzy.