Pacyfikacja Plus. PiS nie chce strajków na jesieni
Rząd wie, że na jesieni może być gorąco, i chce radykalnie ograniczyć prawo do organizowania strajków w Polsce.
Rząd wie, że na jesieni może być gorąco, i chce radykalnie ograniczyć prawo do organizowania strajków w Polsce.
Bliska Krasowskiemu wizja polityki, gdzie w zasadzie nie ma miejsca na idee, drażniła redukcjonizmem już w jego trylogii o historii III RP. Drażni tym bardziej w książce o Michniku.
To, że inteligencja i klasa robotnicza zdołały się ze sobą porozumieć, zakrawa na cud samoorganizacji społecznej. Potem jednak różnice interesów wzięły górę.
To, że nudzi nas Solidarność, to naturalna kolej rzeczy, a czy nie zaczynamy się już nudzić katastrofą klimatyczną?
Kiedy media publiczne dyskredytują Wałęsę, zmieniają mit Solidarności w historię zdrady narodowej. A w przedsionku czeka już inny mit, mit żołnierzy wyklętych.
Czy dziś na tej samej demonstracji moglibyśmy krzyczeć „wolne media” oraz „chcemy chleba”?
Spięciowcy, tak szczerze powiedzcie, czy was Solidarność porusza? Czy wywołuje w was emocje? Czy jesteście ciekawi jej historii i historii ludzi, którzy ją tworzyli? Czy solidarnościowcy to wasi idole? Serio pytam.
Solidarność zostanie z nami jako część naszego historycznego dziedzictwa. Jest to jednak dziedzictwo, które pochodzi z innego świata. My będziemy tworzyć coś innego.
„Solidarność” to polski produkt najwyższej jakości. Nie była ona ruchem robotniczym, ale samoorganizującą się reprezentacją wspólnoty narodowej. Gdyby nie ona, być może Polska skierowałaby się na kurs białoruski.
Tragizm opowieści o „Solidarności” polega na zredukowaniu całego ruchu społecznego do kilku postaci, które następnie weszły ze sobą w konflikty polityczne.