Co dla przeciętnego Rosjanina oznacza odcięcie od YouTube’a?
Utrudnienie przez Kreml dostępu do YouTube’a można odczytać jako skrajny wyraz pogardy dla wszystkiego, co w Europie i USA określa się jako soft power.
Imperium, które nigdy nie umarło.
Utrudnienie przez Kreml dostępu do YouTube’a można odczytać jako skrajny wyraz pogardy dla wszystkiego, co w Europie i USA określa się jako soft power.
Ruszamy z drugim sezonem podcastu „Blok wschodni”, który prowadzą Paulina Siegień i Wojciech Siegień.
Ukraińcy odcinają się od „barbarzyńskiej” Rosji. Widać to po sposobie traktowania jeńców wojennych, a ostatnio również po tym, jak przeprowadzana jest i komunikowana tzw. operacja kurska – mówi Maria Piechowska, analityczka ds. Ukrainy.
Sądzę, że nastroje na Kremlu są bliskie paniki – mówi autor książki „Rosja kontra nowoczesność”.
Domaganie się wyłączenia własnej grupy zawodowej z reżimu sankcyjnego, jak czyni w swoim tekście Bilewicz, jest brakiem solidarności z osobami, których sankcje dotykają boleśnie i bezpośrednio.
Pamiętajmy, że Rosja cofa się wyłącznie wtedy, kiedy stoi na skraju katastrofy. W tym przypadku tą krawędzią może być przegrana wojna, utrata terytorium i kryzys gospodarczy – mówi Agnieszka Bryc, doktorka nauk o polityce.
W zachodniej Ukrainie nie da się odczuć, że wojna trwa, choć na każdym kroku widać rannych kombatantów, którzy przechadzają się po ulicach w asyście warkotu generatorów.
Wizytę Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie oraz jej konsekwencje podsumowuje Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
Strzeżmy się gołębi pokoju, bo mogą one zadać cios całemu Zachodowi. Ufajmy Ukrainie.
Kiedy zachodnie elity mówią, że gospodarka ma się świetnie, ludzie pytają: ale czyja gospodarka?