Śmierć Prigożyna to sensacyjny news, który nic nie zmienia
A nie, przepraszam, dla Podlasia zmienia. Informację o śmierci Jewgienija Prigożyna komentuje Paulina Siegień.
A nie, przepraszam, dla Podlasia zmienia. Informację o śmierci Jewgienija Prigożyna komentuje Paulina Siegień.
„DOXA” nie jest już magazynem studenckim. Dziś dziennikarze i dziennikarki nagłaśniają każdy przypadek antywojennego oporu.
O buncie Prigożyna i nie najlepszych perspektywach dla szefa Grupy Wagnera rozmawiamy z Piotrem Łukasiewiczem, byłym dyplomatą wojskowym i cywilnym, ekspertem ds. obronności.
W robieniu rewolucji człowiek, którego jeszcze niedawno nazywano „kucharzem Putina”, okazał się mniej efektywny niż Magda Gessler.
Prigożyn na pewno nie jest niezależnym graczem, tak nie działa system polityczny w Rosji. Musi mieć potężnych patronów na Kremlu. Czy wciąż działa na ich polecenie? Czy oznacza to wyczekiwany rozłam w rosyjskich elitach?
Republikanie muszą zwalczać demokratów na każdym froncie, więc nowa amerykańska prawica broni teraz Rosji.
To nie są dobre wieści po długim weekendzie, kiedy pewnie część z was czyści jeszcze grille po smażeniu bakłażanów i sera halloumi. Ale pamiętajmy, że nasze wsparcie dla Ukrainy, nawet najdrobniejsze, się liczy i pomaga mierzyć ze skutkami wojennej tragedii.
Nawet rosyjskie sądy lubią czasem okazać nieco łaskawości. Ale nie tym razem.
Widoczny regres Rosji do stanu rządów watażków podsyca pewna odmiana miejscowego fundamentalizmu religijnego, otwarcie czczącego śmierć.
Śmierć lub kalectwo rosyjskiego żołnierza na froncie jest dla jego rodziny niczym zwycięski los na loterii. W odszkodowaniach i zasiłkach Rosja wypłaca rodzinom nawet 12 milionów rubli, czyli równowartość 30 lat pracy zarobkowej. W ten oto perwersyjny sposób dokonuje się wyrównywanie szans i redystrybucja zasobów w kraju Putina.