Tylko „dobrze urodzeni” mogą sobie pozwolić na luksus lenistwa
Ludzie przychodzący do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej zaczynają od zapewnienia, że „nie są żadną patologią”. Całe życie uczciwie i ciężko pracowali.
Widoczna i niewidoczna, opłacana godnie, źle albo wcale.
Ludzie przychodzący do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej zaczynają od zapewnienia, że „nie są żadną patologią”. Całe życie uczciwie i ciężko pracowali.
„Zwycięzcy” merytokracji zbyt mocno internalizują swój sukces i tracą poczucie solidarności społecznej, natomiast „przegranym” trudno uciec od demoralizującej myśli, że porażkę zawdzięczają tylko sobie.
O tym, jak przyjaźń może stać się spełnieniem lewicowych utopii relacyjnych, dać odpór systemowi i przynieść nadzieję, opowiada autor książki „We trzech. Dążenie, by wyjść poza”.
Gdy w 1870 roku zastrajkowali lwowscy drukarze, strajk nie nazywał się jeszcze strajkiem, ale „zmową”. Wszystko inne wyglądało podobnie jak dziś.
W Laosie, Birmie i Kambodży powstają ufortyfikowane „miasta oszustw”. Reporterzy opisują, jak działa cyberniewolnictwo i kto na nim zarabia miliardy.
Jeśli lewica nie przypomni sobie języka walki klas, będzie mogła tylko bezczynnie patrzeć, jak jej byli wyborcy idą marszowym krokiem do walki o narodową czystość.
„Masz intelekt jak pudełko po butach” – przeczytała o sobie pracowniczka jednej z miejskich spółek w Kędzierzynie-Koźlu.
29 września to Dzień Kuriera i Przewoźnika. Tegoroczny kurierzy InPostu zapamiętają jako wyjątkowy – doświadczyli bowiem wyjątkowej łaski swojego pana, Rafała Brzoski.
Uważajcie na knajpy, które z progresywnych wartości zrobiły parawan, mający zasłaniać codzienne dymanie pracowników.
Pełnosprawność to stan tymczasowy. Niby o tym wiemy, ale wypieramy tę prawdę, wybierając społeczny darwinizm.