Które dziecko jest drugie?
Tak kończy się ideologiczne zaklinanie rzeczywistości.
Rządzącej prawicy daleko do katolickiej ortodoksji.
Kaczyński robi, co może, żeby Polska wyszła na ulice. Dołożył nowy przypadek do języka: „wymiotnik”.
Protestowaliśmy też, gdy ustawę o TK zmieniała Platforma. Nieważne, kto rządzi, lecz jak.
Gdy partia rządząca stawia się ponad prawem, co oprócz nagiej siły państwa może skłonić społeczeństwo do jego przestrzegania?
Gdy okazuje się, że na programie stracą najubożsi, zaczynają go popierać przedsiębiorcy.
Bilans sześciu tygodni: wiele słusznych stwierdzeń, mało konkretów i sporo niepokoju.
Jego zachowanie ma swoje racjonalne uzasadnienie.
Z doświadczenia zdrady bierze się potrzeba kontroli wszystkiego, ale to wcale nie ułatwia rządzenia.
Miała być wielka zmiana, jest tylko wieczny powrót tego samego.