Wojna w Gazie może wywołać społeczny wybuch w całym regionie
Media skupiają się na propalestyńskich demonstracjach na Zachodzie. Tymczasem gniew może zacząć wrzeć w Afryce Północnej i Azji Zachodniej.
Są ludzie, którzy chcą coś zmienić i nie pytają o pozwolenie. Kibicujemy im, choć nie bezkrytycznie. Śledzimy protesty, strajki, inicjatywy społeczne.
Media skupiają się na propalestyńskich demonstracjach na Zachodzie. Tymczasem gniew może zacząć wrzeć w Afryce Północnej i Azji Zachodniej.
Nie będzie wyzwolenia od okupacji, dopóki nie zakwestionujemy liberalnego porządku międzynarodowego i samej formy państwa narodowego.
Protesty klimatyczne i te przeciwko wojnie w Gazie to krzyk rozpaczy w obliczu wszystkich nieszczęść, które nadciągają.
Zmiany na lepsze zaczynają się wtedy, gdy pracownicy i intelektualiści maszerują razem.
Zuzanna i Julia. Dwie bliskie sobie osoby, które urodziły się w Polsce i które Polska i świat wychowały jako kobiety. Wygląda na to, że nadszedł czas, by parę spraw sobie wyjaśniły.
Pokojowych demonstrantów spotykają niewspółmierne i wielokrotne kary za tę samą przewinę: próbę ratowania systemów Ziemi.
W zglobalizowanym kapitalizmie wszyscy mamy do czynienia z tym samym wrogiem, który wszędzie działa w ten sam sposób. To jego słaby punkt.
Świat, w którym kobiety mają być gniewne, a mężczyźni potulni – to brzmi jak matriarchat. Ale nie – jak feminizm.
W tym roku z rolnictwem zrównoważonym wygrało to wielkoobszarowe. Cała nadzieja w drobnych rolnikach – może następnym razem posłuchamy właśnie ich?
„Gdyby mój brat obudził mnie w środku nocy, by ostrzec przed pożarem, nie złościłbym się na niego, że mnie budzi”.