Od syjonistycznych terrorystek po Gal Gadot i „combat cuties”. O kobietach w izraelskiej armii
Piękne kobiety w mundurach odciągają uwagę od ludzi zbierających szczątki swoich dzieci w formie szarpanego mięsa do foliowych reklamówek.
Przed polikryzysem nie obronimy się tylko czołgami. Pytamy ekspertki i praktyków, jak projektować mądrą politykę społeczną, edukacyjną, miejską, energetyczną i transportową.
Piękne kobiety w mundurach odciągają uwagę od ludzi zbierających szczątki swoich dzieci w formie szarpanego mięsa do foliowych reklamówek.
Architektura bezpieczeństwa w Europie powoli przestaje istnieć, czy, mówiąc precyzyjniej: była w ostatnich latach punktowo atakowana i rozpada się w kilku kierunkach jednocześnie.
Mimo że wskutek ciepłych relacji Trump-Rosja projekt „mocarstwo regionalne Polska” rozwiał się jak dym, PiS trwa przy nim jak człowiek w ciężkiej psychozie.
Współpraca z państwami nordyckimi, Czechami i Słowacją, europejski parasol jądrowy oraz strategiczne partnerstwo z Koreą Południową i Japonią – to jedyna realna droga do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa.
Rozwijając europejski sektor zbrojeniowy, nie możemy pozwolić mu na uzyskanie zbyt dużych wpływów, umożliwiających kształtowanie polityki wewnętrznej i zagranicznej UE.
Tradycyjny kontrakt płci w obronności, w którym mężczyźni bronią, a kobiety są bronione, przestał mieć w Polsce rację bytu.
W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę i rosnących zagrożeń na wschodniej flance NATO Polska musi zadać sobie pytanie: czy rezygnacja z min przeciwpiechotnych, narzucona przez traktat ottawski, nadal leży w naszym interesie?
Ukraina, stając wobec perspektywy podpisania umowy kolonialnej rodem z minionych wieków, w dodatku po trzech latach wojny, musi odmówić. Inaczej stanie się spustoszałym, upadłym państwem, zamieszkanym tylko przez duchy i tych, którzy nie mieli jak uciec.
Czy J.D. Vance obraził wszystkich wystarczająco, żeby liderzy UE podczas spotkania w Paryżu podjęli skuteczne działania?
Jeśli Europa będzie musiała podnieść wydatki na zbrojenia, najwięcej zyska amerykański przemysł zbrojeniowy. Trump zdaje sobie z tego sprawę.