Bilans pandemii w USA: 41 milionów bezrobotnych, miliarderzy bogatsi o pół biliona
To było znakomite 10 tygodni dla amerykańskich miliarderów. Od wybuchu pandemii przybyło ich w USA szesnastu.
1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o walce klas, pracy i gospodarce.
To było znakomite 10 tygodni dla amerykańskich miliarderów. Od wybuchu pandemii przybyło ich w USA szesnastu.
Z twórczynią romskiej restauracji Kóstolda, Anną Várnai, spotykamy się w Peczu na wytwornej, acz podniszczonej ulicy Király.
10 miliarderów z grupy najbogatszych ludzi świata zwiększyło swoje zyski w czasie pandemii o 50 miliardów dolarów w tydzień.
Tak jak w jednej chwili świat przerzucił całą energię na walkę z katastrofalnymi skutkami pandemii COVID-19, tak samo pilnie trzeba podejść do zwalczania nierówności.
System wsparcia dla bezdomnych został zawieszony, ale życie na ulicy nie przeniosło się do żadnego domu.
Koronawirus przypomina uprzywilejowanej części świata, jak to jest być na co dzień stygmatyzowanym.
Dla trzech milionów dzieci na Wyspach szkoła jest jedynym miejscem, gdzie można się przyzwoicie najeść.
Ekskluzywne bunkry, vipowskie izolatki, aparatura medyczna i maski Bane’a. Zamożni Amerykanie mają taką fantazję, że żyć, nie umierać.
My, którzy na swoje 50 metrów i 12-letnią skodę musimy pracować przez 30 lat. Żeby zgromadzić taki majątek jak Dominika Kulczyk, musielibyśmy odkładać co miesiąc całą pensję przez 300 tysięcy lat.
Po co się zajmować losem biednych, skoro oni sami mogą poprawić swój byt, jeśli tylko zechcą?