Politycy od lewa do prawa wciąż bez pomysłu na imigrantów
O imigrantach w kampanii nie zająknęła się nawet Lewica, a w nowym parlamencie nie mogą oni liczyć na zbyt liczną reprezentację.
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
O imigrantach w kampanii nie zająknęła się nawet Lewica, a w nowym parlamencie nie mogą oni liczyć na zbyt liczną reprezentację.
O tym, jak Unia radzi sobie z wyzwaniem migracyjnym, rozmawiamy z dr Martą Pachocką z SGH i Ośrodka Badań nad Migracjami na UW.
Maleńki Liban ma sześć milionów mieszkańców – i półtora miliona uchodźców z Syrii.
Migranci z Ameryki Środkowej uciekają przed głodem. Susza niszczy plony, a prawo odbiera im ziemię.
Trzymam w ręku jedyną pełnoprawną opowieść uchodźcy wydaną po polsku po 2015 roku, co powinno wzbudzić niejaką sensację.
On wmawia mi, że wszystko będzie dobrze, a ja jemu. I tak okłamujemy się każdego dnia.
Zglobalizowany świat to naczynia połączone. Paradoks naszych czasów polega na tym, że im lepiej żyje się krajom bogatszym, tym gorzej żyje się tym biedniejszym.
Co szósta osoba próbująca przekroczyć Morze Śródziemne ginie. A ludzi, którzy wyławiają rozbitków, Europa stawia przed sądem.
Czy na luksus dylematów moralnych może sobie pozwolić tylko ktoś w miarę bogaty i bezpieczny, a przyzwoitość jest przywilejem klasowym?
„Bestia” Óscara Martíneza pokazuje, jak migranci zostali złapani w okrutną pułapkę: uciekają od jednej przemocy, by paść ofiarą kolejnej.