Ostolski: Wiośnie brakuje tego, co Razem ma w nadmiarze
Lewica wciąż nie może się doczekać wyborczego sukcesu, za to lewicowe wartości weszły na dobre do debaty publicznej. Michał Sutowski rozmawia z Adamem Ostolskim.
Ci, którzy wciąż wierzą, że świat można naprawić.
Lewica wciąż nie może się doczekać wyborczego sukcesu, za to lewicowe wartości weszły na dobre do debaty publicznej. Michał Sutowski rozmawia z Adamem Ostolskim.
Partia Wiosna wywołała ferment w życiu politycznym, a do debaty publicznej wprowadziła nieco nowych postulatów. Czy nowa formacja może nieść nadzieję także dla osób z niepełnosprawnościami i ich bliskich?
Nie można robić ludziom egzaminu z „prawdziwej lewicowości” ani tworzyć atmosfery, w której trzeba zasłużyć, żeby móc zagłosować – rozmowa z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk.
Najbardziej znaczące jest to, czego w krytycznym tekście na temat lewicy nie ma prawie wcale.
Najbardziej dotkliwą konsekwencją ewentualnego zniknięcia karminowej lewicy z polskiej polityki będzie zmarnowanie całej tej energii społecznej, którą udało się zgromadzić.
Epitafium Adama Leszczyńskiego dla Razem, jest być może słuszną diagnozą problemów tej partii, ale proponowane przez niego rozwiązania przypominają raczej receptę na stworzenie nowej marki batoników niż lewicy.
Czy gdyby Razem uniknęło opisanych przez Leszczyńskiego błędów, to z takimi kartami, jakie miało do dyspozycji, mogłoby samodzielnie grać na obecność w następnym parlamencie?
Z przedwczesnych epitafiów można wyczytać, że Polsce jest potrzebna lewica, ale najlepiej, żeby nie była zbyt lewicowa.
Grać trzeba takimi tematami, jakie się w medialnym obiegu znajdują, a skoro akurat rozgrzewa je grillowanie Kaczyńskiego, to trzeba brać podpałkę i dokładać do ognia.
Udany populizm musi budować poparcie w poprzek podziałów klasowych.