Razem, czyli potrzebna utopia [list]
Najbardziej dotkliwą konsekwencją ewentualnego zniknięcia karminowej lewicy z polskiej polityki będzie zmarnowanie całej tej energii społecznej, którą udało się zgromadzić.
Ci, którzy wciąż wierzą, że świat można naprawić.
Najbardziej dotkliwą konsekwencją ewentualnego zniknięcia karminowej lewicy z polskiej polityki będzie zmarnowanie całej tej energii społecznej, którą udało się zgromadzić.
Epitafium Adama Leszczyńskiego dla Razem, jest być może słuszną diagnozą problemów tej partii, ale proponowane przez niego rozwiązania przypominają raczej receptę na stworzenie nowej marki batoników niż lewicy.
Czy gdyby Razem uniknęło opisanych przez Leszczyńskiego błędów, to z takimi kartami, jakie miało do dyspozycji, mogłoby samodzielnie grać na obecność w następnym parlamencie?
Z przedwczesnych epitafiów można wyczytać, że Polsce jest potrzebna lewica, ale najlepiej, żeby nie była zbyt lewicowa.
Grać trzeba takimi tematami, jakie się w medialnym obiegu znajdują, a skoro akurat rozgrzewa je grillowanie Kaczyńskiego, to trzeba brać podpałkę i dokładać do ognia.
Udany populizm musi budować poparcie w poprzek podziałów klasowych.
Te same, stare recepty, jakie wciąż podsuwa główny nurt lewicy, dziś nie wystarczą.
Za sprawą Popka i kolegów lewicowa teoria ekonomiczna nie trafi pod żadne strzechy, tylko do celi śmiechu.
U schyłku rządów PO Polacy nisko oceniali system – mówi prof. Krystyna Skarżyńska.
Między bezlitosną machiną państwa a zwykłą ludzką solidarnością – Lorenzo Marsili rozmawia z reżyserem Kenem Loachem.