W wieży bez wyjścia. Czy jest życie poza Kościołem?
Kryzys wiary to głos instynktu samozachowawczego: wiej, póki możesz!
O władzy w sutannie.
Kryzys wiary to głos instynktu samozachowawczego: wiej, póki możesz!
Do weekendu nie wiedziałem, że wśród polskich konserwatystów jest tylu wielbicieli sztuki. Można się zastanawiać, co o ich wzburzeniu pomyślałby da Vinci, skądinąd wegetarianin i osoba homoseksualna, więc nie do końca wiarygodna jako ręka Boga.
Kto z polskich elit politycznych należy do sekretnej organizacji, która wjechała do Polski na plecach papieża kojarzonego z kryciem pedofilii i antydemokratycznym pontyfikatem? Lista jest długa i obejmuje najważniejsze osoby w państwie po 1989 roku.
Państwo – uważał Jan Paweł II – powinno podporządkować się „ładowi moralnemu”, w praktyce stając się zakładnikiem katolicyzmu.
Pamięć o ojcu Kolbe nie jest niewinnym marzeniem o nas lepszych, niż rzeczywiście jesteśmy. W tym tkwi najpoważniejszy bodaj problem: należy do tych marzeń, które uniemożliwiają kontakt z rzeczywistością.
Cieszy mnie widok sekularyzowanych świątyń, na przykład w Niemczech czy w Danii, gdzie przestrzenie, z których wycofała się religia, służą teraz za koncertowe venues, galerie sztuki czy kompleksy SPA. Dalej można w nich celebrować to, co tajemnicze i piękne.
Prawie dałam się nabrać, że oto mamy do czynienia ze świecką rewolucją pod nieoczekiwaną wodzą fajnopolackiego, umiarkowanego polityka.
Bardzo żałuję, że Szymon Hołownia nie przyszedł na to wysłuchanie, bo miałby przedsmak tego, jak wyglądałaby debata przed jego wymarzonym referendum.
Czy nie jest tak, że zrażony kilkoma płytkimi recenzjami próbuję nagiąć „All Life Long” pod własny stosunek do Kościoła, a zatem – krótko mówiąc – czy to jeszcze recenzja, czy już projekcja? Kali Malone swoją płytą rozwiewa tego rodzaju wątpliwości.
Czego uczy irlandzkie doświadczenie z Kościołem? Reagujcie, kiedy ze strony katolickich duchownych słyszycie jakieś bzdury – mówi irlandzki dziennikarz Derek Scally.