Obwarzanek uzbrojony i geopolityka zielonej transformacji
O międzynarodowym kontekście obwarzanka uzbrojonego, czyli w jakim świecie godzić musimy politykę ekologiczną, dobrobytu i bezpieczeństwa, opowiada Michał Sutowski.
Ukrainę i Palestynę gnębią rakiety, nas – jak na razie – sabotaże i fejki. Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny kolonializm. Nie pozwalamy, by strach uruchamiał w nas egoistyczne instynkty.
O międzynarodowym kontekście obwarzanka uzbrojonego, czyli w jakim świecie godzić musimy politykę ekologiczną, dobrobytu i bezpieczeństwa, opowiada Michał Sutowski.
Proces rozluźniania więzi regionu z Rosją nabrał ostatnio tempa. Potwierdzeniem tego są m.in. społeczno-gospodarcze programy rozwoju Kazachstanu i Uzbekistanu.
– Nie wierzę w zdesperowanego generała, który będzie Putina gonił z pistoletem po Kremlu – mówi Piotr Łukasiewicz.
W czasie, gdy w wielu miastach na całym świecie odbywały się demonstracje poparcia dla Ukraińców, w Belgradzie organizowano masowe wiece, na których tłum wiwatował na cześć Władimira Putina, a na asfalcie rysowano literę Z.
Było jedno zdjęcie, które utkwiło mi w pamięci. Nie mogłam się od niego oderwać. Na jednym z przejść granicznych do Republiki Mołdawii matka z dzieckiem opuszczała Ukrainę. Mały chłopiec trzymał pod ramieniem małą roślinkę doniczkową.
Od pomysłu do realizacji minęło 21 lat. Tylko czy Baltic Pipe nie rozwiązuje problemów z początku wieku? Podcast Michała Sutowskiego.
Nawet gdy elity polityczne wykażą zdolność strategiczną, jak w przypadku Baltic Pipe, to okazuje się, że zdolności tej nie towarzyszy strategiczna wyobraźnia.
Wojna z Rosją toczy się nie tylko o terytoria, ale o to, jakim państwem będzie Ukraina.
Niestety, mowa Zełenskiego w Knesecie nie była pojedynczym epizodem: Ukraina regularnie zajmuje publiczne stanowiska wspierające izraelską okupację.
Droga od „Unii Eurazjatyckiej” do „operacji specjalnej” w Ukrainie była wybrukowana rosyjskimi wyobrażeniami o wielkiej potędze i obsesją, że świat, szczególnie Zachód, powinien Rosję uznać za wielką potęgę.