Egoizm klimatyczny Polaków
Postanowiliśmy zbadać, jak COVID-19 wpłynął na postawy Polek i Polaków wobec zmian klimatu. Czego się dowiedzieliśmy?
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
Postanowiliśmy zbadać, jak COVID-19 wpłynął na postawy Polek i Polaków wobec zmian klimatu. Czego się dowiedzieliśmy?
Wydaje ci się, że decyzje – choćby te o eksploatacji zwierząt i lekceważeniu kryzysu klimatycznego – zapadają gdzie indziej? Że to oni są winni, nie ty?
Jest rok 2050. Udało nam się ograniczyć emisje gazów o połowę w ciągu każdej kolejnej dekady, począwszy od 2020 roku. Zmierzamy w kierunku świata, którego temperatura do 2100 roku wzrośnie najwyżej o 1,5 stopnia Celsjusza.
Jeszcze nigdy w dziejach ludzie nie byli tak gorąco zachęcani, przyuczani i dyscyplinowani do brania spraw we własne ręce. Skąd więc to poczucie bezradności?
Kanadyjczycy przyznali rzece prawo do przepływu. Gdyby osobowość prawną miały Wisła czy Odra, łatwiej byłoby walczyć z niszczycielskimi zapędami rządu.
Gdyby wszyscy miliarderzy byli tak zaangażowani w poprawianie świata, uwierzyłbym, że się uda. Niestety, po lekturze książki Gatesa mam wątpliwości, czy damy radę.
O tym, jakiej ochrony potrzebuje polskie Wybrzeże i dlaczego wody w morzu jest coraz więcej, rozmawiamy z prof. Jackiem Piskozubem.
Całemu regionowi, a w efekcie także programowi transformacji energetycznej, grozi katastrofa.
Unia Europejska daje nam środki m.in. na transformację energetyczną, ale nasi decydenci wolą budować drogi, rozwijać żeglugę i utrzymywać nierentowne kopalnie.
Każdy kolejny dzień ich rządów to zmarnowany dzień mój i mojego dziecka. Mam 45 lat i jedno życie, dlaczego mam pozwolić je marnować nieudacznikom?