Czy Nawrocki będzie wstydził się radosnych zdjęć z Trumpem?
W poweekendowym przeglądzie prasy zastanawiamy się nad tym, czy prezydent USA jest przyjacielem Polski, i czy prawica testuje narrację twardego polexitu.
W poweekendowym przeglądzie prasy zastanawiamy się nad tym, czy prezydent USA jest przyjacielem Polski, i czy prawica testuje narrację twardego polexitu.
Jeszcze przed tym, jak Karol Nawrocki wprowadził się do Pałacu Prezydenckiego, dyskusja o politycznych wyborach i motywacjach kibiców piłki nożnej rozgorzała na nowo ze zwielokrotnioną siłą. Co na ten temat mówią elity? Przyjrzyjmy się zarzutom prof. Magdaleny Środy wobec orlików.
Inicjatywa objęcia czynną ochroną wyjątkowo cennego przyrodniczo Międzyodrza w województwie zachodniopomorskim miesiące temu stała się kwestią walki politycznej, w której ostatnie słowo okazała się mieć opozycyjna prawica.
Od ostatniej zapowiedzi uregulowania statusu osób w związkach nieformalnych wrze. Wszyscy słusznie zauważają: to za mało. Pytanie, co robić. Siedzieć i czekać na 2027 rok i rządy PiS z Konfederacją, czy spróbować się zabezpieczyć?
Nawrocki nie wdaje się w żadne pyskówki partyjne, i co najważniejsze – współpracuje po cichu z Tuskiem. Ten brak wymiany ognia między prezydentem a premierem stawia tego pierwszego w oczach wyborców w rzędzie polityków poważnie myślących o Polsce.
Odpowiada Jakub Wiech, zielony konserwatysta, redaktor naczelny portalu Energetyka24.com, twórca podkastu „Elektryfikacja”.
Pomijając to, jak troglodyckie jest sprowadzanie całego konserwatyzmu do walki z woke-lewactwem, polska prawica popełniła dwa podstawowe błędy.
Prawa człowieka okazały się mrzonką. Nie myślcie, że was to nie dotyczy.
Filipa Chajzera i Karola Nawrockiego wiele łączy, co może zwiastować lata ich owocnej współpracy.
To Trump był tą osobą w pokoju, która próbowała przypominać amerykańskim mediom o obecności polskiego prezydenta.