Czysty zysk na martwej planecie
Czy ekonomia to poważna nauka? Czasami mam wątpliwości. Na przykład gdy czytam stanowisko Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich w kwestii zmian klimatu.
Myślenie to forma oporu.
Czy ekonomia to poważna nauka? Czasami mam wątpliwości. Na przykład gdy czytam stanowisko Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich w kwestii zmian klimatu.
Utrzymanie pełnego zatrudnienia jest jednym z głównych zadań współczesnego państwa.
Postęp społeczny dokonuje się wtedy, gdy uznajemy, że takie obszary jak opieka zdrowotna czy edukacja są zbyt ważne, by pozostawić je rynkowi.
Połączenie światowego ubóstwa z kryzysem klimatycznym grozi nową erą apartheidu.
Powszechne usługi podstawowe mają wiele zalet, ale w odróżnieniu od dochodu podstawowego nie oferują ani wolności, ani fundamentalnego bezpieczeństwa.
Nie zamierzamy pozbawiać pracy polskich górników.
Większość Europejczyków uważa, iż środowisko naturalne powinno być priorytetem nawet kosztem wzrostu gospodarczego.
Maszyny zastępujące pracę człowieka miały nas uczynić wolnymi ludźmi. Dziś mówi się nam, że zrobią z nas tylko bezrobotnych nędzarzy.
Romantycy nie chcą równo podzielonych pól, wsi podporządkowanej wyłącznie zyskowi.
Niektórym się zdaje, że wydawanie pieniędzy na zabezpieczenia społeczne jest czymś w rodzaju wylewania ich do zlewu. To nieprawda – mówi Kate Raworth, autorka książki „Doughnut Economics”.