Warufakis: Postępowa Europa rusza do akcji
Wewnątrz każdego z państw Unii rozgrywa się najważniejsza bitwa: między siłami postępu a siłami autorytaryzmu.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
Wewnątrz każdego z państw Unii rozgrywa się najważniejsza bitwa: między siłami postępu a siłami autorytaryzmu.
Fetyszyzowanie wzrostu PKB zaślepiło polityków na większość innych czynników, które są niezbędne do dobrego życia.
Manifest podpisali m.in. Thomas Piketty, Jan-Werner Mueller, Ulrike Guerot.
Jeśli chcemy doczekać się kolejnych Marii Skłodowskich, musimy jeszcze bardziej zadbać o równość szans.
Na realizm polityczny jest już za późno. Róbmy to, co realistyczne z punktu widzenia klimatu.
Żywności na świecie nie brakuje. Problem w tym, że nie trafia tam, gdzie jej najbardziej potrzeba.
Według ekonomistów głównego nurtu kryzysy gospodarcze to immanentna cecha gospodarki rynkowej. Tymczasem kryzysy to nie siły natury, tylko efekt przyjętych przez człowieka rozwiązań.
725 milionów ludzi na świecie żyje w skrajnej biedzie. W obecnym tempie nie mogą liczyć na szybką poprawę.
Jak pogodzić demokrację, globalizację i państwo narodowe – i uniknąć wojny handlowej.
Ekonomiści chcieli nas uszczęśliwić konsumpcją. Ale coś poszło nie tak.