Wolałbym, żeby w Gdyni dyskutowano o filmach, a nie o polityce państwa
Z Tomaszem Kolankiewiczem, dyrektorem artystycznym festiwalu filmowego w Gdyni, rozmawia Jakub Majmurek.
„Kino jest najbardziej perwersyjną ze sztuk – nie daje ci tego, czego pożądasz, ale mówi, jak pożądać” – Slavoj Žižek.
Z Tomaszem Kolankiewiczem, dyrektorem artystycznym festiwalu filmowego w Gdyni, rozmawia Jakub Majmurek.
„Biały Lotos” to jedyny w swoim rodzaju serial, który wprowadza widza w błąd lekkością i słodyczą po to, żeby poruszyć tematy najważniejsze i złamać mu serce.
Wydarzenia tak ważkie jak zamachy z 11 września 2001 roku i ich konsekwencje nie mogły pozostać bez wpływu na kino i telewizję.
Twórczynie filmu „Ósma poprawka” opowiadają o tym, jak udało się zmienić prawo w Irlandii.
Sukces Ubera i jego klonów nie jest skutkiem ubocznym nierówności, dyskryminacji i ubóstwa – on jest na nich ugruntowany i bez nich nie byłby możliwy.
Ścieżki czułości plączą się i rozplatają, prowadzą w przepaść lub w krzaki – czasem nie pozostaje więc nic innego, jak podziwiać widoki. A co przeszliśmy, to nasze.
Co łączy „Star Treka”, Afganistan i doktrynę imperializmu? Otóż scenarzyści „Star Treka” wprowadzili do popkultury pewne bardzo wyraźne przesłanie.
Jeremy Corbyn unieszkodliwiony, Ken Loach usunięty. Partia Pracy pozbywa się lewicy, oskarżając najbardziej kategorycznych antyrasistów o rasizm.
„W labiryncie” skończono nadawać 30 lat temu. Serial pokazał fascynujący moment przemian, rozpadu starego i układania nowego świata. I jak to bywa z końcami świata, są one spektakularne tylko w ekspresjonistycznych poematach czy filmach von Triera. Rzeczywistość kawek i herbat pitych w bufecie instytutu nie kończy się na jednym cięciu.
Mity i legendy powtarzają sobie ludzie, niezdolni pogodzić się z tym, że obiecująca przygoda kończy się tak absurdalnie.