Sutowski: Najpierw Europa, potem euro
Raczej „polityką” niż „ekonomią” przekonują nas polscy ekonomiści wzywający rząd premiera Morawieckiego do wznowienia przygotowań Polski do przystąpienia do strefy euro.
Wspólnota, która musi wymyśleć się na nowo.
Raczej „polityką” niż „ekonomią” przekonują nas polscy ekonomiści wzywający rząd premiera Morawieckiego do wznowienia przygotowań Polski do przystąpienia do strefy euro.
Lekcje z relacji ZSRR kontra Zachód. Sławomir Sierakowski rozmawia z Iwanem Krastewem.
Stąd bierze się mnóstwo napięć i politycznych nacisków na system, które go rozsadzają. Zamiast próbować zamieść je pod dywan, może zacząć wymyślać Europę na nowo.
Pora zacząć myśleć o Artykule 7 jako o normalnej procedurze dyscyplinującej. Przestrzegam też przed używaniem słowa „sankcje”, bo ono jest mylące.
Opozycja ma poważny problem. Opcja „suwerennościowa”, pod jaką podpisują się PiS i Kukiz, ma mocne poparcie połowy społeczeństwa. Komentarz Michała Sutowskiego.
Plan na przyszłość Unii Europejskiej, niezależnie od tego, jak długo jeszcze będzie odsuwany, może być tylko jeden, a Polska nie ma innego wyjścia i musi za wszelką cenę stać się jego częścią.
Wyjście Polski z UE? Może się wydarzyć w konsekwencji działań PiS. Co tam opinia międzynarodowa? Kto Erdoganowi czy Putinowi mówi, co ma robić?
„Europejska wojna domowa” to wojna, w której idee nacjonalistyczne, paradoksalnie, dzielą społeczeństwa.
Tradycyjny lewicowy błąd to idea Europy bez państw, natomiast tradycyjny prawicowy to tworzenie państw bez Europy.